Moje Kulinarne Rozterki

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sosy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 marca 2014

Fusilli z łososiem i cukinią w sosie z mascarpone i szafranu podane w serowym koszyczku



Kochani,
przedstawiamy dziś kolejną propozycję makaronowych wariacji. Danie jest w całości jadalne łącznie z miseczką, w której zostało podane. Idealne zatem danie na lunch w gronie przyjaciół - efektowne podanie, zaskakująca kompozycja, dużo wolnego czasu i brak naczyń do zmywania:). Te argumenty z pewnością powinny zachęcić Was do wypróbowania tego przepisu w domu.

Kolejny raz namawiam Was do eksperymentowania w kuchni. Pierwotny przepis wynika z całkowitej inwencji twórczej, której efekt końcowy wymagał dopracowania. Podany poniżej przepis jest już zmodyfikowany i udoskonalony. Świadczy to o tym, że tylko próbując wciąż nowych rzeczy, szukając nowych smaków, metodą prób i błędów możemy uzyskać nową jakość charakterystyczną dla kuchni fusion.

Fusilli z łososiem i cukinią w sosie z mascarpone i szafranu podane w serowym koszyczku

Składniki na makaron:
- 250g makaronu fusilli,
- 200g świeżego łososia bez skóry,
- 1/2 szklanki ugotowanego i obranego bobu,
- średniej wielkości cukinia,
- 2 ząbki czosnku,
- 200g sera mascarpone,
- czubata łyżka masła,
- duża szczypta szafranu,
- przyprawa typu vegeta do smaku,
- biały pieprz do smaku,
- 1/3 łyżeczki pieprzu cayenne,
- sok wyciśnięty z połowy cytryny,
- skórka otarta z połowy cytryny,
- łyżeczka suszonego tymianku,
- łyżeczka posiekanego koperku,
- ser grana padano do posypania.

Składniki na koszyczki z sera:
- 200g sera grana padano.

Przygotowanie serowych koszyczków:
1.Ser ścieramy na tarce o drobnych oczkach, a następnie rozsypujemy po całej powierzchni średniej wielkości patelni teflonowej. Smażymy na średnim ogniu do momentu, kiedy boki sera zaczną się delikatnie przyrumieniać. Zdejmujemy patelnię z gazu i za pomocą drewnianej szpatułki delikatnie podważamy boki, ser bez problemu powinien odchodzić od patelni.
2.Sprawnym ruchem przekładamy ser na miseczkę lub słoik, przykrywamy ręcznikiem papierowym i delikatnie przyciskamy do miski, formując pożądany kształt koszyczka. Po kilku minutach możemy zdjąć ze słoika gotowy serowy koszyczek.
3. Z podanej ilości sera wyjdą dwa całkiem spore koszyczki.

Przygotowanie makaronu:
1. Bób gotujemy w osolonej wodzie. Powinien być al dente! Ugotowany bób pozostawiamy do ostygnięcia, a następnie obieramy z łupinek.
2. Łososia przyprawiamy solą, pieprzem i startą skórką z połowy cytryny. Rybę smażymy na rozgrzanym oleju rzepakowym z oby dwu stron po ok. 4 minuty.
3. Na osobnej patelni rozgrzewamy czubatą łyżkę masła i podsmażamy dwa drobno posiekane ząbki czosnku. Następnie dodajemy pokrojoną w pół plasterki cukinię, doprawiamy vegetą i smażymy przez parę minut.
4. Na patelnię dolewamy pół szklanki wody, zmniejszamy gaz i przykrywamy patelnię pokrywką na ok. 5 minut Cukinia być lekko chrupiąca.
5. W tym czasie w osolonej wodzie gotujemy makaron al dente.
6. Usmażonego łososia rozdrabniamy na mniejsze kawałki i dodajemy do cukinii razem z wcześniej ugotowanym i obranym bobem.
7. Na koniec dodajemy ser mascarpone, sporą szczyptę szafranu, sok wyciśnięty z połowy cytryny, pieprz cayenne, tymianek i drobno posiekany koperek.
8. Całość doprawiamy do smaku solą i białym pieprzem.
9. Dusimy na patelni jeszcze przez kilka minut, aż mascarpone całkowicie się rozpuści i powstanie gładki, aksamitny sos.
10. Ugotowany makaron dokładnie łączymy z sosem.
11. Makaron przekładamy do serowych miseczek, posypujemy z wierzchu startym grana padano, dekorujemy nitkami szafranu i gałązkami świeżego koperku.

Smacznego!!!







Fusion  w kolorach #omnomnom

piątek, 28 marca 2014

Pappardelle z suszonymi grzybami leśnymi w sosie śmietanowo-czosnkowym



Kochani,
jakiś czas temu na stronie durszlak.pl pojawił się fantastyczny konkurs, który zainspirował nas do kolejnych kulinarnych eksperymentów.
Zadanie było o tyle ciekawe, że trzeba było wykorzystać makaron w roli głównej i zaprezentować go w zaskakującej odsłonie wpisującej się w ramy kuchni fusion. Pomysłów jak zwykle było mnóstwo, ale ostatecznie powstały dwie propozycje, które powinny zachwycić wszystkich miłośników niecodziennych połączeń i oczywiście wszystkich zagorzałych makaroniarzy:).

Zapraszamy na makaronową ucztę:)
Pappardelle z suszonymi grzybami leśnymi w sosie śmietanowo-czosnkowym w towarzystwie prażonego orzecha i czerwonej porzeczki

Składniki:
- 250g makaronu pappardelle,
- 300g suszonych mieszanych grzybów (podgrzybki, borowiki),
- 1/2 szklanki czerwonych porzeczek,
- 3/4 szklanki orzechów włoskich,
- 250ml śmietany 18%,
- czubata łyżka masła,
- 2 ząbki czosnku,
- przyprawa typu vegeta,
- biały pieprz,
- natka pietruszki.

Przygotowanie:
1. Grzyby zalewamy gorącą wodą i odstawiamy na ok. 30 minut. Następnie gotujemy na wolnym ogniu przez 10-15 minut.
2. Na patelni rozpuszczamy łyżkę masła i podsmażamy przeciśnięte przez praskę dwa ząbki czosnku.
3. Grzyby odcedzamy, zachowując wywar.  Kroimy na mniejsze kawałki, dodajemy na patelnię i podsmażamy razem z czosnkiem przez kilka minut. Doprawiamy do smaku vegetą.
4. Wlewamy na patelnię śmietanę, doprawiamy białym pieprzem i dolewamy mniej więcej 1/3 szklanki wywaru z grzybów. Ilość wywaru jest uzależniona od gęstości sosu, jeśli jest zbyt gęsty możemy dolać więcej wywaru.
5. Na suchej patelni najlepiej teflonowej podprażamy orzechy włoskie.
6. Na koniec dodajemy do sosu czerwone porzeczki i posypujemy posiekaną natką pietruszki.







Fusion  w kolorach #omnomnom

piątek, 21 marca 2014

Polędwiczki wieprzowe faszerowane żurawiną i pistacjami podane z sosem wiśniowym


Kochani,
dziś zapraszam Was na prawdziwą fuzję smaków. W tym daniu widoczne są silne wpływy włoskie, ale też moje zamiłowanie do łączenia mięsa z owocami. Przyznam Wam się szczerze, że nie jestem miłośniczką polędwiczek wieprzowych, rzadko wybieram w swojej kuchni właśnie to mięso. Jednak postanowiłam przewalczyć swoją niechęć, zakasałam rękawy i zabrałam się do dzieła. Ku mojemu zaskoczeniu danie wyszło genialne, różnorodność połączonych ze sobą smaków w efekcie końcowym dało harmonijną, spójną całość.

Polędwiczki wieprzowe faszerowane żurawiną i pistacjami podane z sosem wiśniowym

Składniki:
- polędwiczka wieprzowa,
- garść suszonej żurawiny,
- garść obranych orzechów pistacjowych,
- kilka plastrów cienko pokrojonego wędzonego boczku,
- kilka gałązek tymianku,
- kilka ząbków czosnku,
- mała cebula,
- masło klarowane,
- łyżka wiśniowej konfitury.

Przygotowanie:
1. Polędwiczkę dokładnie myjemy i osuszamy ręcznikiem papierowym.
2. W polędwiczce za pomocą ostrego noża robimy wgłębienie po całej długości mięsa.
3. Za pomocą drewnianej łyżki poszerzamy wgłębienie i faszerujemy mięso żurawiną i pistacjami.
4. Następnie nacieramy mięso solą, pieprzem, posiekanym tymiankiem i przeciśniętym przez praskę czosnkiem.
5. Polędwiczkę owijamy plastrami boczku i odstawiamy do lodówki na ok. dwie godziny.
6. Na patelni rozgrzewamy czubatą łyżkę klarowanego masła i obsmażamy polędwiczkę z każdej strony aż boczek zrobi się rumiany.
7. Obsmażoną polędwiczkę przekładamy do rękawa, dodajemy kilka gałązek tymianku i rozgniecione ząbki czosnku, polędwiczkę polewamy tłuszczem, który wytopił się podczas jej obsmażania.
8. Polędwiczkę pieczemy w 180 stopniach przez ok. 35 minut.
9. Upieczoną polędwiczkę przekładamy na deskę i pozwalamy mięsu odpocząć przez kilka minut.
10. Na patelni, na której smażyła się polędwiczka podsmażamy drobno posiekaną cebulkę, następnie dolewamy sos, który utworzył się w rękawie po pieczeniu mięsa.
11. Doprowadzamy sos do wrzenia i dodajemy łyżkę wiśniowej konfitury. Doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem. Sos stawiamy na najmniejszy gaz i przez kilka minut gotujemy, aż zgęstnieje.
12. Polędwiczki doskonale smakują z tortellini z nadzieniem dyniowym i pietruszkowym pesto.

Smacznego piąteczku Kochani !!! :)








wtorek, 11 marca 2014

Kotlety rybne z dorsza podane z sosem porowym


Kochani,
wczoraj poznaliście przepis na naszą zjawiskową zupę rybną z pulpecikami ze szczupaka. Dziś również pozostaniemy w klimacie rybnym i na główne danie proponujemy kotlety rybne podane z sosem porowym.
Jest to kolejna wariacja na temat użycia ryby w formie, która może zachęcić nawet zagorzałych rybnych niejadków. Kotlety są chrupiące z wierzchu i niesamowicie delikatne w środku. Sos porowy nadaję tej potrawie wyraźnego charakteru i zdecydowanego smaku.
Tak jak i w poprzednim przepisie możemy użyć różnych gatunków ryb, świetnie ponownie sprawdzi się szczupak, ale dziś chciałyśmy zachęcić do wykorzystania filetów z dorsza.

Kotlety rybne z dorsza podane z sosem porowym

Składniki:
- 800g filetów z dorsza bez skóry,
- 1,5 czerstwej kajzerki,
- 2 średniej wielkości cebule,
- masło prawdziwe min. 82% tł.,
- 3 jajka surowe,
- 4 jajka ugotowane,
- pęczek posiekanego koperku,
- 2/3 łyżki posiekanego drobnego szczypiorku,
- 1/2 łyżeczki cukru,
- sól, pieprz do smaku,
- olej rzepakowy do smaku,
- mąka do obtoczenia kotletów.

Sos porowy:
- duży por,
- czubata łyżka masła,
- przyprawa typu vegeta,
- biały pieprz,
- pół szklanki słodkiej śmietany.

Przygotowanie:
1. Filety z dorsza dokładnie myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym, a następnie wyciągamy, jeśli zajdzie taka potrzeba większe ości, drobnymi nie należy się przejmować, gdyż zostaną zmielone w maszynce.
2. Na maśle przesmażamy cebulę pokrojoną w piórka.
3. Bułkę namaczamy w mleku lub w wodzie.
4. Rybę mielimy w maszynce do mielenia, następnie mielimy podsmażoną cebulę oraz ugotowane jajka, na koniec dodajemy pół suchej kajzerki, aby w maszynce nie zostało nic z wcześniej mielonych składników.
5. Do zmielonej ryby dodajemy surowe jajka, posiekane zioła, pół łyżeczki cukru oraz sól i świeżo zmielony pieprz do smaku. Możemy również dosypać odrobinę przyprawy typu vegeta.
6. Wszystko dokładnie wyrabiamy, najlepiej przy użyciu ręki:).
7. Masa dzięki zmieleniu ugotowanych jajek powinna mieć odpowiednią do uformowania kotletów konsystencję. Jeśli jednak uznamy, że jest zbyt luźna dosypmy łyżkę lub dwie kaszy manny.
8. Na patelni rozgrzewamy olej rzepakowego i obtoczone w mące kotlety smażmy z obu stron na złoty kolor.
9. Na osobnej patelni rozgrzewamy czubatą łyżkę masła, podsmażamy pokrojonego pora, dolewamy odrobinę wody, doprawiamy vegetą i na małym ogniu dusimy pod przykryciem, aż por zmięknie.
10. Następnie doprawiamy do smaku białym pieprzem, dolewamy pół szklanki słodkiej 30% śmietanki. Całość miksujemy blenderem na gładki, aksamitny sos.

Smacznego popołudnia Kochani !!!!







niedziela, 9 marca 2014

Rolada z indyka z żurawiną podana z sosem śliwkowym


Kochani,
dziś mam dla Was przepis na kolejne danie, którego uniwersalność pozwala na dostosowanie tego przepisu do planowanej przez nas okoliczności. Świetnie sprawdzi się jako główne danie uroczystego obiadu, ale również jako przystawka na świątecznym stole.
Dodatkami użytymi w tym przepisie można w dowolny sposób żonglować, ja użyłam szynki, ostrego żółtego sera i żurawiny. Inną ciekawą propozycją będzie farsz na bazie orzechów pistacjowych i żurawiny czy w wersji bardziej wytrawnej farsz pieczarkowo-czosnkowy lub nadzienie ze szpinaku i sera feta. Indyk jest na tyle wdzięcznym mięsem, że większość użytych dodatków doskonale będzie się z nim komponować.

Rolada z indyka z żurawiną podana z sosem śliwkowym

Składniki:
- 5 sznycli z indyka,
- kilka plastrów dobrej szynki wieprzowej z tłuszczykiem,
- kilka plastrów sera Gruyere, można również użyć sera tylżyckiego,
- ok. 80g suszonej żurawiny,
- mała cebula,
- kilka gałązek świeżego tymianku,
- masło klarowane,
- 2/3 łyżki domowych powideł śliwkowych,
- skórka i sok z jednej pomarańczy,
- sól, pieprz,
- łyżka musztardy,
- łyżka miodu,
- kilka ząbków czosnku.

Przygotowanie:
1. Zamiast sznycli można oczywiście kupić całą pierś, rozciąć ją mniej więcej w połowie, nie dochodząc do końca, rozłożyć ją na dwie połączone ze sobą części i delikatnie rozbić.
Ja użyłam sznycli, aby nieco ułatwić sobie zadanie. Każdy sznycel rozbijamy dość cienko i układamy na tzw. zakładkę, to znaczy tak, aby początek jednego sznycla był nałożony na koniec poprzedniego.
2. Tak ułożone sznycle doprawiamy solą i pieprzem, układamy na nich plasterki szynki i sera, a następnie posypujemy żurawiną i listkami tymianku.
3. Roladę zwijamy dość ścisło, a następnie dokładnie nacieramy mieszaniną miodu, musztardy i czosnku, posypujemy z wierzchu solą, pieprzem i tymiankiem. Roladę zawijamy szczelnie w przezroczystą folię spożywczą i wkładamy do lodówki na co najmniej dwie godziny.
4. Na patelni rozgrzewamy łyżkę klarowanego masła i obsmażamy roladę z każdej strony. Następnie wkładamy ją do rękawa, polewamy wytworzonym na patelni sosem i pieczmy w temperaturze 180 stopni przez ok. 35-40minut.
5. Po upieczeniu mięso odstawiamy na ok. 15 minut aby odpoczęło. W tym czasie przygotowujemy sos.
6. Na patelni na której smażyliśmy indyka rozgrzewamy odrobinę oleju rzepakowego i podsmażamy drobno pokrojoną małą cebulę, kiedy się zeszkli dolewamy cały płyn z pieczenia indyka. Dodajemy dwie łyżki powideł śliwkowych, skórkę otartą z jednej pomarańczy i sok wyciśnięty z połowy pomarańczy.
7. Sos gotujemy na średnim ogniu, aż zgęstnieje. W razie potrzeby doprawiamy solą i pieprzem.
8. Roladki świetnie komponują się z kluseczkami francuskimi i lekką sałatką z cykorii. Możemy je również podać na zimno jako przystawkę na świątecznym stole.





Smacznej Niedzieli Kochani !!!

niedziela, 12 stycznia 2014

Gołąbki z kaszą gryczaną w sosie pieczarkowym


Kochani,
moja przygoda z racjonalnym sposobem odżywiania rozpoczęła się ponad miesiąc temu. Jak zwykle podeszłam do tego bez większego entuzjazmu, myśląc, iż oznacza to wcinanie na okrągło kurczaka, gotowanych warzyw bez smaku i twardego brązowego ryżu.
A tu niespodzianka, wreszcie odważyłam się poeksperymentować. Każdego dnia czytam informację na temat danego produktu, z którym mam ochotę poczarować w kuchni, dzięki czemu czuję, że tym razem naprawdę mam kontrolę nad tym co jem.
Dlatego dziś Moi Drodzy kłania się Wam wielmożna Pani Kasza Gryczana. Jej potencjał w kuchni jest niewyczerpany, a jej siła tkwi w ogromnych złożach zdrowia.
Gryka, tak jak i bakłażan w poprzednim poście, potężnie mnie zaskoczyła, otóż nie należy ona do zbóż tak jak zawsze myślałam, ale z punktu widzenia botanicznego zdecydowanie bliżej jej do szczawiu czy rabarbaru.
Podstawową zaletą kaszy gryczanej jest jej ogromna zawartość błonnika, pobudzającego perystaltykę jelit. Znajdziemy w niej również sporą porcję skrobi, która powoli rozkładając się w naszym organizmie na glukozę, pozwoli zachować na dłuższy czas uczucie sytości.
Znajdziemy w niej także mnóstwo białka roślinnego zbliżonego właściwościami do białek obecnych w roślinach strączkowych. Jest ono cenniejsze dla nas niż białko zbóż gdyż jest przez nasz organizm o wiele lepiej przyswajalne. Ponadto dzięki nim pozyskiwane są aminokwasy, których nasz organizm nie jest w stanie samodzielnie wytworzyć. Zatem jeśli mamy chandrę zjedzmy porcję kaszy gryczanej, dostarczymy na przykład lizynę i tryptofan, które odpowiedzialne są między innymi za regulację nastroju.
Kasza gryczana to w końcu bogate źródło witamin i minerałów. Zawiera rutynę, która ułatwia wchłanianie witaminy C, ale też pomaga wzmacniać naczynia krwionośne. Jest również jedną z kasz zawierających największą ilość witamin z grupy B. Posiada również dużą zawartość potasu, istotnego dla prawidłowej pracy serca czy korzystnie wpływającego na układ nerwowy. Ze wszystkich kasz kasza gryczana wyróżnia się również wysoką zawartością magnezu. Magnez odpowiada między innymi za utrzymanie prawidłowego rytmu serca, poprawia wchłanianie potasu oraz chroni komórki mięśnia sercowego i komórki nerwowe przed niszczącym działaniem wolnych rodników. W kaszy gryczanej znajdziemy także fosfor który wspiera budowę kości i zębów, sód regulujący gospodarkę wodną oraz cynk korzystnie wpływający na kondycje naszej skóry i paznokci.

Zatem zapraszam na pełnowartościowy pyszny posiłek z kaszą gryczaną w roli głównej.

Gołąbki z kaszą gryczaną w sosie pieczarkowym

Składniki:
- Kilka liści kapusty włoskiej,
- ok. 30g suchej kaszy, czyli niecałe 100g po ugotowaniu,
- 300g chudego twarogu,
- duża cebula,
- sól, pieprz do smaku,
- szczypta cukru,
- łyżeczka majeranku,
- łyżeczka tymianku,
- olej rzepakowy.

Składniki na sos:
- 300g pieczarek,
- duża cebula,
- 2 łyżki jogurtu greckiego,
- pęczek natki pietruszki,
- listek laurowy,
- parę ziarenek ziela angielskiego (2-3),
- parę ziarenek czarnego pieprzu,
- sól do smaku.

Przygotowanie:
1. Liście kapusty podgotowujemy przez kilka minut w osolonej wodzie.
Pamiętajmy wyciąć z liści twarde zgrubienie, dzięki czemu liście ugotują się równomiernie.
2. Przez ten czas gotujemy kaszę gryczaną ze szczyptą soli o odrobiną leju rzepakowego w proporcji jedna część kaszy dwie części wody.
3. Po ugotowaniu kaszy przelewamy ją zimną wodą i czekamy aż nieco ostygnie.
4. W między czasie na odrobinie oliwy podsmażamy na złoty pokrojoną w drobną kosteczkę cebulę.
5. Kiedy kasza nieco się przestudzi łączymy ją z twarogiem, podsmażoną cebulą, przyprawami oraz łyżką oleju rzepakowego.
6. Podgotowane liście pozostawiamy do ostygnięcia zanurzając je w zimnej wodzie. Po kilku minutach dokładnie je odcedzamy.
7. Na osobnej patelni podsmażamy pokrojoną w większą kostkę cebulę, kiedy cebula się zeszkli dodajemy pokrojone w plasterki lub półplasterki pieczarki. Smażymy przez kilka minut, po czym podlewamy 1/3 szklanki wody, dodajemy ziele angielskie, liść laurowy i ziarenka czarnego pieprzu, przykrywamy pokrywką i dusimy na najmniejszym gazie.
8. Na każdy liść kapusty nakładamy dwie czubate łyżki farszu i zawijamy tak jak tradycyjne gołąbki.
9. Dno garnka wykładamy liśćmi, których nie zużyliśmy, a na nich układamy przygotowane gołąbki. Dodajemy płaską łyżeczkę soli, pół szklanki wody i dusimy pod przykryciem aż kapusta całkowicie zmięknie. W razie potrzeby dolewamy wody.
10. Kiedy pieczarki zmniejszą swoją objętość i zmiękną, dodajemy jogurt grecki, doprawiamy do smaku solą, a na sam koniec posypujemy posiekaną natką pietruszki.
11. Ugotowane gołąbki polewamy sosem pieczarkowym.





Smacznych Snów Kochani !!!

niedziela, 29 września 2013

Ozorki cielęce na sałatce podane ze śliwkowym chutneyem i sosem miodowo musztardowym.


Podroby odkąd pamiętam zawsze wzbudzały żywsze reakcje. Jedni je kochają, inni nienawidzą z całego serca. Prawda jest taka, że podroby trzeba umieć dobrze przyrządzić i odpowiednio podać. Jest to bardzo niedoceniane mięso, a jakże delikatne i smaczne. Sposób jego serwowania decyduje o elegancji i wykwintności dania.
Dziś chciałam Wam zaproponować ozorki, jednak w nieco innej odsłonie niż te, które możemy spotkać w tradycyjnych domach lub barach mlecznych.
Ozorki w sosie chrzanowym lub musztardowym to zdecydowanie jeden z moich smaków dzieciństwa. Najlepszy sos chrzanowy robi mój tata, delikatny, aksamitny, w sam raz ostry. Zawsze czekałam w domu na to danie. Tata dość rzadko gotował, nie dlatego, że nie lubił, ale dlatego, że nie bywał w domu dość często. Jego praca polegała na ciągłych wyjazdach, w związku z czym w domu był raczej gościem.
Ozorki, flaczki czy sztuka mięsa w sosie chrzanowym to specjalności mojego taty. Tych smaków się nie zapomina. Obecnie odnajdujemy je z tatą wspólnie, odwiedzamy bary mleczne, które przeżywają swój renesans i to właśnie w nich można odnaleźć takie skarby jak: ozorki, wątróbka, gulasz z żołądków czy barszczyk na dudkach.
Pamiętam zapach unoszący się w całym domu, doskonale wiedziałam, że na obiad będą ozorki. Dla niektórych zapach gotujących się ozorów czy flaków jest nie do wytrzymania, we mnie wywołuje same pozytywne skojarzenia. Mama zrywała na działce korzenie chrzanu i ścierała na tarce, a tata przygotowywał z niego najprawdziwszy sos chrzanowy. Do tego tłuczone ziemniaki z koperkiem i obowiązkowo zasmażane buraczki. To jedno z naszych ulubionych dań. Proste, można rzec klasyka gatunku, a jakże zapomniane i niedocenione.

Dziś chciałabym przybliżyć Wam mój dziecięcy świat, ale nieco w bardziej współczesnej formie.

Ozorki cielęce na sałatce z figami, serem kozim i orzechami nerkowca podane ze śliwkowym chutneyem i sosem miodowo musztardowym.

Składniki do przygotowania ozorków:
- 3 ozorki cielęce,
- duża marchewka,
- 2 małe pietruszki lub jedna duża,
- kawałek selera,
- mały por,
- opalona nad gazem mała cebula,
- 2 listki laurowe,
- 4-5 ziarenek ziela angielskiego,
- kilka ziarenek czarnego pieprzu,
- sól.

Składniki na śliwkowy chutney:
- 1kg śliwek węgierek,
- 2 duże czerwone cebule,
- skórka i sok z jednej pomarańczy,
- łyżeczka cynamonu,
- 1/3 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej,
- 1 łyżeczka kardamonu,
- łyżeczka startego świeżego imbiru,
- 2-3 łyżki brązowego cukru,
- 1/2 szklanki wytrawnego czerwonego wina,
- 1/3 szklanki octu balsamicznego,
- sól, pieprz do smaku.

Składniki na sos miodowo musztardowy:
- 1/2 szklanki wywaru, w którym gotowały się ozorki wraz z warzywami,
- sok wyciśnięty z jednej limonki,
- czubata łyżka miodu, ja użyłam lipowego,
- łyżka musztardy Dijon,
- 2 łyżki słodkiej śmietanki,
- sól morska, pieprz cytrynowy do smaku.

Dodatkowo:
- mix sałat z rukolą,
- kilka świeżych fig,
- garść orzechów nerkowca,
- twardy ser kozi.

Przygotowanie:
1. Rozpoczynamy od przygotowania mięsa, należy je dokładnie umyć i oczyścić z tzw. ślinianek. Niestety w niewielu miejscach możemy dostać już oczyszczone ozory.
2. Oczyszczone ozorki zalewamy zimną wodą i zagotowujemy. Wody nie nalewajmy zbyt dużo, wystarczy, że będzie przykrywała mięso. Pieczołowicie zbieramy tworzące się szumowiny. Następnie dodajemy obrane i oczyszczone warzywa oraz ziele angielskie, listki laurowe i ziarenka czarnego pieprzu oraz łyżkę stołową soli.
3. Ozorek będzie gotował się dość długo (ok. 3 godzin). Po tym czasie powinien rozpływać się w ustach. Powinien być miękki i bardzo delikatny.
4. Podczas, gdy ozory się gotują, przygotowujemy chutney. Śliwki dokładnie myjemy, przekrawamy na pół i wyjmujemy pestki.
5. Śliwki smażymy najlepiej w garnku o grubszym dnie, tak żeby nie przywierały zbyt szybko. Niemniej trzeba poświęcić im nieco uwagi i dość często mieszać.
6. Na patelni rozpuszczamy cukier, aż powstanie złoty płynny karmel. Dodajemy do niego pokrojoną w piórka cebulę. Zmniejszamy gaz, dusimy cebulę pod przykryciem, bardzo często mieszając.
7. Kiedy cebula znacznie zmięknie, dodajemy ją do smażących się śliwek. Dolewamy wino, ocet oraz sok wyciśnięty z jednej pomarańczy. Doprawiamy łyżeczką cynamonu, kardamonu, startego imbiru, 1/3 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej, oraz skórką otartą z jednej pomarańczy.
8. Całość gotujemy pod przykryciem ok. godziny, pamiętając o częstym mieszaniu.
9. W tym czasie śliwki powinny całkowicie się rozpaść. Po godzinie zdejmujemy pokrywkę i gotujemy jeszcze przez ok. 20 minut, aby nadmiar płynu odparował. Na koniec doprawiamy chutney solą i świeżo mielonym pieprzem do smaku.
10. Ozorki wyjmujemy z gotującego się wywaru. Najlepiej z jeszcze gorących zdjąć skórę!
11. Wywar przecedzamy przez sito, ponownie stawiamy na gazie. Gotujemy aż mniej więcej 1/3 płynu odparuje.
12. Następnie dodajemy czubatą łyżkę miodu, łyżkę musztardy Dijon oraz sok wyciśnięty z jednej limonki. Gotujemy przez kilka minut, aż sos nieco zgęstnieje. Zdejmujemy z ognia, dodajemy 2 łyżki słodkiej śmietanki oraz doprawiamy solą morską i pieprzem cytrynowym.
13. Na talerzu rozkładamy garść mieszanki sałat z rukolą, polewamy odrobiną oliwy z oliwek i sokiem z cytryny. Następnie układamy pokrojone w dość cienkie plastry ozorki. Układamy świeże figi pokrojone w ćwiartki oraz ser kozi pokrojony na większe kawałki. Całość posypujemy podprażonymi orzeszkami nerkowca. Podajemy ze śliwkowym chutneyem oraz sosem miodowo musztardowym.








Smacznego wieczoru Kochani :).

 

Przepis zgłaszam do konkursu Moje Smaki z Michelem Moranem.
Zapraszam również do zapoznania się z pierwszą książką Michela Morana – znakomitego kucharza, pasjonata gotowania i jurora „MasterChefa”:  http://muza.com.pl/product.php?id_product=1470

wtorek, 24 września 2013

Znakomity sos grzybowy


Wreszcie wyszło słoneczko, prawdziwa polska piękna jesień...szkoda tylko, że te prawdopodobnie ostatnie ładne dni spędzam w domu. Niestety choroba dopadła w końcu i mnie...
Na szczęście zdążyłam nazbierać nieco grzybów, z których część już się suszy, część wylądowała w zamrażalniku, a część stanowi główny składnik sosu, który mogłabym jeść niemal codziennie. Sos grzybowy w tym wykonaniu można podać do mięsa, do ziemniaków lub zjeść po prostu z chlebem.

Znakomity sos grzybowy

Składniki:
- 1kg grzybów mieszanych (maślaki, koźlaki, podgrzybki, borowiki),
- 3 duże cebule,
- 2 łyżki masła,
- szklanka dobrego, aromatycznego wywaru z warzyw,
- 2-3 listki laurowe,
- 5 ziarenek ziela angielskiego,
- 5 ziarenek czarnego pieprzu,
- gałązka lubczyku,
- sól, pieprz do smaku.

Przygotowanie:
1. Grzyby dokładnie oczyszczamy i kroimy w większą kostkę lub plasterki.
2. Cebulę kroimy w cienkie piórka.
3. W garnku o grubym dnie rozpuszczamy dwie czubate łyżki masła i podsmażamy cebulę, ale jedynie tak aby lekko się zeszkliła.
4. Dodajemy grzyby i podsmażamy na dość dużym ogniu przez parę minut, cały czas mieszając.
5. Kiedy grzyby puszczą nieco soku, dolewamy szklankę wywaru warzywnego, zmniejszamy gaz, pod garnek podkładamy dodatkowo specjalną blaszkę.
6. Dodajemy listki laurowe, czarny ziarnisty pieprz, ziarenka ziela angielskiego oraz gałązkę lubczyku.
7. Dusimy pod przykryciem ok. 45-60 minut (do miękkości grzybów), co jakiś czas mieszając, aby grzyby nie przywarły do dna garnka.
8. Doprawiamy sos do smaku solą morską i świeżo mielonym pieprzem.







Smacznego dnia Kochani !!!