Moje Kulinarne Rozterki

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniaki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 lutego 2014

Tuńczyk w panierce z orzechów laskowych podany z duszonym szpinakiem i ziemniaczano-chrzanowym puree


Kochani,
dziś świętujemy....okazja jest wyjątkowa, więc i moja propozycja będzie wyjątkowa. 31 stycznia 2013 roku pojawił się na blogu moje kulinarne rozterki pierwszy wpis. Przyznam Wam się szczerze, iż sama chyba nie sądziłam, że tak bardzo zaangażuję się w jego prowadzenie i, że mimo dłuższych przerw w publikowaniu postów będę tu jednak z pewnością wracać.
Miałam różne pomysły na prowadzenie tego bloga, ale ostatecznie stwierdziłam, że pozwolę mu się rozwijać spontanicznie, zupełnie tak jak moim umiejętnością kulinarnym. Teraz przechodzę przez etap zdrowego stylu życia, który oprócz lepszego samopoczucia pozwolił mi zrozumieć, że jeść zdrowo nie oznacza jeść nudno czy bez smaku.
Zawsze zachęcałam Was do eksperymentowania i tego będę się trzymać. Gotowanie to jedna wielka przygoda, której warto się poddać. Bądźcie pewni, że na tym blogu zawsze będę propagować zamiłowanie do tradycji oraz do zdrowego, domowego i nieprzetworzonego jedzenia. I mam nadzieję, że moimi przepisami uda mi się udowodnić Wam, że takie połączenie jest jak najbardziej możliwe.

W dzisiejszym przepisie nie skupimy się na konkretnym składniku, bo tak naprawdę całe danie obfituje w bogactwo składników odżywczych.
Szpinak zawiera potas, foliany, żelazo, a także witaminy C, E, K, betakaroten i witaminy z grupy B. Bogaty jest w antyoksydanty - luteinę, neoksantynę oraz kwercetynę. Ze względu na duże ilości potasu obniża ciśnienie krwi. Dzięki zawartości żelaza jest również doskonały dla osób mających problemy z anemią. Polecany dla kobiet w ciąży ze względu na występowanie kwasu foliowego, niezbędnego w zapobieganiu wadom układu nerwowego płodu. Dodatkowo betakaroten i inne przeciwutleniacze mają działanie antyrakowe natomiast witaminy z grupy B skutecznie obniżają poziom cholesterolu we krwi.
Orzechy laskowe - Tłuszcz występujący w orzechach laskowych zawiera dużą ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych, korzystnie wpływających na funkcjonowanie całego organizmu. Są bogate w minerały: żelazo, cynk, potas, miedź, fosfor, które wspierają m.in. pracę naszego mózgu. Orzechy zawierają  witaminę C, dzięki której wzmacniamy naszą odporność,witaminy z grupy B, które zbawiennie działają na naszą skórę, włosy i paznokcie. Z wszystkich odmian orzechy laskowe zawierają najwięcej witaminy E , która usuwa z organizmu wolne rodniki, pomaga w zaburzeniach krążenia oraz zmniejsza ryzyko chorób serca. Orzechy laskowe zawierają dużo kwasu foliowego, ponadto pomagają w leczeniu cukrzycy, paradontozy, anemii, a także przeciwdziałają powstaniu kamicy nerkowej. Zjadane regularnie pomogą w nerwicach i przeciążeniu umysłowym.
Ziemniaki -  Wbrew wszystkim mitom ziemniak to prawdziwe bogactwo odżywcze: zawiera potas, magnez, żelazo, fosfor, wapń, cynk, miedź, mangan, witaminę A, B1, B2, B3, B6, C, D, E i K, PP, błonnik oraz skrobię. W 100g ziemniaków znajdziemy ok 75 kcal, a jego wysoką kaloryczność zawdzięczamy wszelkim dodatkom, które do nich dodajemy, a więc dużą ilość masła czy ciężkie zawiesiste sosy mięsne.
Obecny w ziemniakach potas obniża ciśnienie krwi, zatem zalecany jest osobom z nadciśnieniem dzięki niskiej zawartości sodu. Pamiętajmy, aby najlepiej w takiej sytuacji ziemniaków nie solić. Bardzo cenna w ziemniakach jest skrobia - węglowodan złożony, który w organizmie rozkłada się na glukozę, potrzebną do dobrego funkcjonowania wszystkich komórek. Dzięki glukozie mamy dużą dawkę energii i przez długi czas czujemy się nasyceni. Ziemniaki polecane są również dla osób z problemami żołądkowymi. Dzięki zawartości dużej ilości błonnika, kartofle wspomagają trawienie, likwidują zaparcia i walczą z biegunką. Surowy sok z ziemniaków stosowany jest w chorobach żołądka i dwunastnicy. Polecany jest też w walce z nadkwasotą, eliminuje zgagę.
Tuńczyk -  Największą zaletą tuńczyka jest obfitość witaminy A (zbawiennej dla naszych oczu), witaminy D (wspomagającej układ kostny) oraz witamin z grupy B. Przede wszystkim B12, która wspomaga produkcję czerwonych krwinek, a także witaminy B6, odpowiadającej m.in. za metabolizm białek, tłuszczów oraz węglowodanów. Jest źródłem witaminy PP (niacyny) - obniżającej poziom cholesterolu i zapobiegającej chorobą serca. Dodatkowo jest źródłem selenu, który poprawia i wzmacnia odporność. Tuńczyk jest również źródłem wapnia, który wzmacnia układ kostny oraz zęby. Reguluje pracę serca i ciśnienie tętnicze. Tuńczyk bogaty jest oczywiście w tłuszcze omega-3, które poprawiają ukrwienie mózgu i usprawniają połączenia między komórkami nerwowymi, zmniejszają ryzyko arytmii, chronią przed zawałem serca oraz regulują ciśnienie tętnicze. Z kolei kwasy omega-6 zapewniają prawidłowy wzrost, regulują pracę nerek i wątroby, obniżają poziom "złego" cholesterolu. Na kwasy omega powinny jednak uważać osoby chore na cukrzycę i choroby krążenia. Jego nadmiar obniża stężenie "dobrego" cholesterolu i powoduje odkładanie się utlenionego tłuszczu na ścianach tętnic wieńcowych.

Tuńczyk w panierce z orzechów laskowych podany z duszonym szpinakiem i ziemniaczano-chrzanowym puree 

Składniki:
- dwa steki z polędwicy z tuńczyka,
- 100g orzechów laskowych,
- białko jajka,
- opakowanie świeżego lub mrożonego szpinaku,
- kilka ząbków czosnku,
- 200ml jogurtu greckiego,
- 500g ziemniaków,
- świeży korzeń chrzanu,
- 1/3 szklanki mleka,
- olej rzepakowy,
- gałka muszkatołowa,
- sól, pieprz do smaku.

Przygotowanie:
1. Tuńczyka z obu stron przyprawiamy solą i pieprzem. Odkładamy do lodówki na 30minut.
2. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni, grzanie góra-dół.
3. Orzechy laskowe rozdrabniamy za pomocą blendera i pojemniczka do rozdrabniania albo zawijamy w czystą ściereczkę i rozdrabniamy za pomocą tłuczka do ziemniaków.
4. Ziemniaki gotujemy w mundurkach w lekko osolonej wodzie.
5. Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju rzepakowego i podsmażany drobno posiekany czosnek.
6. Następnie dodajemy umyte i osuszone liście szpinaku. Czekamy aż liście zmniejszą swoją objętość, doprawiamy solą, pieprzem białym i świeżo startą gałką muszkatołową. Na koniec dodajemy jogurt grecki i przez kilka minut dusimy szpinak pod przykryciem na najmniejszym ogniu.
7. Tuńczyka obtaczamy w białku jajka, a następnie w rozdrobnionych orzechach laskowych. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy przez ok. 15 -18minut.
8. Ugotowane ziemniaki obieramy ze skórki i ugniatamy z odrobiną mleka oraz świeżo tartym chrzanem.
9. Danie możemy również podać z dodatkiem grillowanego bakłażana lub dla koloru z grillowaną papryką.





Smacznej Niedzieli Kochani!!!


Walentynkowa kolacja we dwoje

niedziela, 1 grudnia 2013

Zapiekane puree ziemniaczane


Kochani,
jak ten czas leci, dopiero co rozpoczynałam nowy rok 2013, nowe nadzieje, nowe postanowienia, nowe plany, a tu nie wiedzieć kiedy ten rok zaraz się kończy. Muszę przyznać, że nie był to łatwy rok, na pewno nie znajdzie się w mojej trójce najlepszych lat:). Jednak w tym całym chaosie wydarzyło się kilka dobrych rzeczy, przede wszystkim ten blog, który w styczniu będzie obchodził swój pierwszy roczek, na pewno kilka wyróżnień i wygranych, które zdeterminowały mnie do dalszego działania w tym kierunku, aż w końcu na pewno chęć dzielenia się swoją pasją z jak największą liczbą osób. Kilka ostatnich miesięcy obfitowało w natłok pracy, całkowity brak czasu i energii do publikowania postów, ale nie tylko, ograniczył się też znacznie mój czas na gotowanie, nad czym niesamowicie ubolewam, aczkolwiek staram się wykorzystywać każdą wolną chwilę, żeby poeksperymentować w kuchni.
Dzisiejszy przepis jest inspirowany ziemniaczanymi bezikami autorstwa blog szóste niebo. Przepis został dołączony do mojej akcji na durszlaku Polskie przysmaki z mąki i ziemniaków i z tego co pamiętam został przeze mnie nagrodzony. Dlaczego tak bardzo mi się spodobał? Przede wszystkim dlatego, że są ciekawą alternatywą dla zwykłego puree, a poza tym fantastycznie komponują się jako oryginalny dodatek do drugiego dania, zupy krem lub sałatki.

Zapiekane puree ziemniaczane

Składniki:
- 1kg ziemniaków,
- jajko,
- cebula,
- 30-40dag masła,
- 3-4 ząbki czosnku,
- ok. 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
- czubata łyżka tartego parmezanu,
- łyżeczka suszonego tymianku,
- łyżeczka suszonego koperku,
- łyżeczka suszonej natki pietruszki,
- sól, pieprz do smaku.

Przygotowanie:
1. Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości.
2. Ugotowane i nieco przestudzone ziemniaki przeciskamy przez praskę lub porządnie ugniatamy tłuczkiem, można też użyć później blendera, jeśli za pomocą tłuczka nie uda nam się uzyskać gładkiej masy.
3. Cebulę i czosnek bardzo drobno siekamy i przesmażamy na łyżce oleju rzepakowego aż do zrumienienia cebuli. Przestudzone dodajemy do ziemniaków.
4. Następnie wbijamy do ziemniaków jedno jajko, dodajemy pokrojone w kostkę masło i ok. 2 łyżek mąki ziemniaczanej, całość wyrabiamy na gładką masę.
5. Przygotowaną masę doprawiamy tymiankiem, koperkiem, natką pietruszki, solą morską oraz świeżo mielonym czarnym pieprzem.
5. Masę przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy dowolne kształty na wyłożoną papierem do pieczenia blachę.
6. Puree zapiekamy w piekarniku rozgrzanym do 190stopni z termoobiegiem aż do uzyskania ładnego złotego koloru (ok. 15-20minut).





Smacznej Niedzieli Kochani !!!

 

sobota, 12 października 2013

Babka ziemniaczana podana z gulaszem z szynki i suszonych grzybów.


Wczorajszy wieczór był niezwykle owocny w nowe kulinarne doświadczenia. Moja miłość do sushi
 jeszcze bardziej przybrała na sile, teraz nie tylko uwielbiam jego smak, ale również sposób w jaki się je przygotowuje. Moja siostra sprawiła mi ogromną niespodziankę i zapisała mnie na kurs sushi. I właśnie wczoraj nauczyłam się przyrządzać sushi, oczywiście na poziomie podstawowym, do sushi mastera nieco mi jeszcze brakuje:). W każdym razie w następnym poście pochwalę się Wam zdjęciami efektów mojej nauki.

Wracamy do ostatniego wpisu na Facebooku, a konkretnie do obiecanego przepisu na babkę ziemniaczaną podaną z gulaszem z szynki wieprzowej i suszonych grzybów.
Już dawno chodziła za mną babka ziemniaczana, ale niestety brak piekarnika skutecznie ograniczał moje kulinarne możliwości. Od pewnego jednak czasu, dzięki dobrej duszyczce mogę bez ograniczeń eksperymentować w dzień i w nocy. W związku z powyższym nadszedł czas ziemniaczanej babki:).

Babka ziemniaczana podana z gulaszem z szynki i suszonych grzybów.

Składniki na babkę ziemniaczaną:
- 1,5kg ziemniaków,
- 2 jajka,
- 1/4 szklanki śmietany 18%,
- 2 łyżki rozpuszczonego masła Lurpak,
- pętko dobrej, chudej kiełbasy,
- 2 ząbki czosnku,
- cebula cukrowa,
- 2-3 łyżki mąki pszennej,
- 1/2 łyżeczki soli,
- 1/2 łyżeczki pieprzu czarnego,
- 1/2 łyżeczki tymianku,
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki,
- 1/2 łyżeczki cząbru,
- 1/2 łyżeczki rozmarynu.

Składniki na gulasz z suszonymi grzybami:
- garść mieszanych suszonych grzybów,
- suszona włoszczyzna, bez pora,
- 0.5kg mięsa z szynki wieprzowej,
- liść laurowy,
- kilka ziarenek ziela angielskiego,
- kilka ziarenek czarnego pieprzu,
- 2 ziarenka owocu jałowca,
- 1,5 szklanki wywaru warzywnego,
- ew. w razie potrzeby mąka do zagęszczenia sosu,
- sól, pieprz.

Przygotowanie:
1. Ziemniaki obieramy i ścieramy na tarce o najmniejszych oczkach. Można też ułatwić sobie pracę i użyć robota kuchennego.
2. Cebulę kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na niewielkiej ilości oleju rzepakowego. Kiedy się zeszkli dodajemy do ziemniaków.
3. Kiełbasę również kroimy w kostkę i podsmażamy na rumiany kolor, również dodajemy do startych ziemniaków.
4. Ziemniaki z cebulą i kiełbasą doprawiamy solą, pieprzem, wyciśniętymi ząbkami czosnku, słodką papryką, tymiankiem, rozmarynek oraz cząbrem.
5. Na koniec dodajemy dwa rozmącone jajka, 1/4szklanki śmietany, 2 łyżki rozpuszczonego masła Lurpak oraz od 2 do 4 łyżek mąki. Powinniśmy uzyskać dość gęstą masę.
6. Dno tortownicy o średnicy 20cm wykładamy papierem do pieczenia, a następnie przelewamy masę.
7. Babkę pieczemy przez ok. 40minut w temperaturze 200 stopni, a następnie zmniejszamy temperaturę do 180 stopni i pieczemy jeszcze przez ok. 60minut.
8. Mięsko kroimy w niedużą kostkę, przyprawiamy solą oraz pieprzem. Podsmażamy na oleju rzepakowym aż mięso się ładnie zrumieni.
9. W garnku garść grzybów suszonych oraz kilka plasterków suszonej marchewki, pietruszki selera zalewamy gorącą wodą. Dodajemy ziele angielskie, jałowiec, ziarnisty pieprz oraz listki laurowe. Gotujemy na małym gazie ok. 30minut.
Warto taką suszoną włoszczyznę samodzielnie przygotować sobie w domu, np. za pomocą suszarki do grzybów i owoców. Przechowujemy w zakręcanych słoiczkach.
10. Kiedy grzyby nieco zmiękną, dodajemy przesmażone mięso. W razie potrzeby uzupełniamy gulasz wywarem warzywnym. Dusimy pod przykryciem na najmniejszym ogniu przez ok. godzinę.
11. Sos powinien mieć lekko gęstą konsystencję i nie powinien wymagać zagęszczenia. Jeśli jednak dodacie zbyt dużo wody lub wywaru należy go zagęścić łyżką mąki.
12. Gulasz jest gotowy, gdy mięso i grzyby są miękkie.
13. Babkę ziemniaczaną podajemy z gulaszem oraz gotowaną zieloną fasolką.








Smacznej soboty Kochani !!!!

piątek, 30 sierpnia 2013

Sałatka ziemniaczana z czosnkiem i świeżym tymiankiem


Kochani,
dziś przyjechała do mnie prawdziwie wiejska wyżerka. Postanowiłam zatem wykorzystać wszystkie te frykasy i zaserwować pyszną sałatkę ziemniaczaną z ogórkami kwaszonymi przez moją mamę, a do tego prawdziwa pyszna czosnkowa kiełbasa i kaszanka, którą śmiało ze smakiem można wcinać na zimno.
Od kilku lat kupujemy kiełbasę i kaszankę od lokalnej gospodyni, która własnoręcznie je przygotowuje i sprzedaje naprawdę w bardzo rozsądnej cenie. Smak jej wyrobów jest absolutnie niepowtarzalny.
Do tego ogórki kwaszone przez moją mamę. Wiele osób, próbując zastanawia się co takiego mama dodaje do ich kiszenia, ponieważ smak jest tak niezwykły, że właściwie nie można go w żaden sposób odtworzyć. Można w nich wyczuć wyraźny smak czosnku i chrzanu, ale także aromat nieco owocowy, dzięki liściom wiśni i czarnej porzeczki. Może w przyszłym roku dokładnie przyjrzę się tej recepturze i zdradzę Wam ją w tajemnicy na blogu:).

Tymczasem zapraszam na fenomenalną sałatkę ziemniaczaną z czosnkiem i świeżym tymiankiem.

Składniki:
- 1kg ziemniaków,
- duża cebula cukrowa,
- 6 większych kwaszonych ogórków,
- 3 duże ząbki czosnku,
- łyżka majonezu,
- 1-2 łyżki gęstego jogurtu greckiego,
- kilka gałązek świeżego tymianku,
- łyżeczka ziół prowansalskich,
- świeżo mielony czarny pieprz,
- sól morska.

Przygotowanie:
1. Ziemniaki dokładnie myjemy i oczyszczamy. Gotujemy w mundurkach w osolonej wodzie do miękkości, ale tak żeby się nie rozpadały. Po ugotowaniu odcedzamy i pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia.
2. Cebulkę, czosnek i ogórki kroimy w bardzo drobną kosteczkę.
3. Ogórki kwaszone postarajcie się wybrać jak najlepszej jakości. Wiadomo, że te przygotowane przez nas samych będą najsmaczniejsze. Jednak jeśli nie mamy swoich, kupmy te sprzedawane na bazarze. Ogórki w tej sałatce są mocno wyczuwalne, w związku z czym jeśli będą niedobre popsują smak całej sałatki.
4. Gałązki świeżego tymianku siekamy jak najdrobniej.
5. Ostudzone ziemniaki obieramy ze skórki i kroimy na większe kawałki.
6. Do ziemniaków dodajemy drobno pokrojone ogórki, cebulkę oraz czosnek. Delikatnie mieszamy, uważając, żeby ziemniaki za bardzo się nie porozpadały.
7. Dodajemy posiekany tymianek, łyżeczkę ziół prowansalskich oraz doprawiamy do smaku solą morską i świeżo mielonym pieprzem.
8. Majonez i jogurt dokładnie ze sobą mieszamy i łączymy z sałatka.
9. Podajemy z kiełbasą, kaszanką, świeżym pieczywem i oczywiście zimnym piwem :).





Smacznego weekendu Kochani !!!!


środa, 19 czerwca 2013

Pieczony z jabłkami kurczak i faszerowane młodą kapustą ziemniaki



Kochani,

z przyjemnością chciałam podzielić się z Wami moim mały sukcesem w świecie kulinarnym. W lipcu jadę do Poznania na Malta Festival. Moje menu zostało wybrano do szczęśliwej dziesiątki. Jestem ogromnie szczęśliwa, bo to moje pierwsze zwycięstwo kulinarne:). Jest to również dla mnie ogromny zaszczyt, iż będę mogła zaprezentować swoje pomysły festiwalowej publiczności:). A dodatkowo zostałam doceniona przez znamienite jury w składzie: Maciej Nowak, Grzegorz Łapanowski, Eliza Mórawska, Agata Michalak i sama organizatorka Generator Malta. Serdecznie dziękuję i ogromnie się cieszę, iż moja propozycja menu się spodobała:).

Wracamy do rzeczywistości :). 
Chciałam Wam dziś zaproponować bardzo fajne danie, którym można nakarmić większą ilość "głodnych mordek", jednocześnie przy nie zbyt wielkim nakładzie finansowym. 


Pieczony z jabłkami kurczak i faszerowane młodą kapustą ziemniaki

Składniki dla czterech osób:
- 4 ćwiartki z kurczaka, 
- 6 niedużych jabłek,
- 2 cebule,
- duża marchew,
- połowa główki młodego czosnku,
- kilka gałązek świeżego rozmarynu,
- kilka gałązek świeżego lubczyku,
- papryczka chilli,
- skórka i sok z jednej cytryny,
- sól morska, grubo mielony czarny pieprz,
- łyżka oliwy aromatyzowanej tymiankiem.

Składniki na faszerowane ziemniaki:
- 2 duże młode ziemniaki,
- duża cebula,
- dobrej jakości kiełbasa,
- 1/4 średniej wielkości główki kapusty młodej,
- kilka listków świeżego oregano,
- 2 ząbki czosnku,
- oliwa z oliwek aromatyzowana chilli,
- sól, pieprz ziołowy do smaku.

Przygotowanie:
1. Ćwiartki myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym. Nacieramy solą morską i grubo mielonym czarnym pieprzem.
2. Jabłka obieramy ze skórki. Cebulę kroimy w grubsze piórka. Marchew obieramy i kroimy w słupki.
3. Główkę czosnku przekrawamy na pół. Cytrynę obieramy ze skórki. Papryczkę chilli kroimy w plasterki.
4. Ćwiartki układamy w żaroodpornym naczyniu lub na dużej blaszce. Dodajemy jabłka, cebulę, marchew, czosnek, skórkę z cytryny i pokrojoną w plasterki papryczkę.
5. Między kurczaka i warzywa układamy gałązki świeżych ziół.
6. Całość polewamy sokiem wyciśniętym z jednej cytryny i ok. dwoma łyżkami oliwy.
7. Kurczaka pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200stopni przez ok. 45minut.
8. Ziemniaki wybieramy dość duże. Myjemy dokładnie szczoteczką. przekrawamy na pół i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Trzeba jednak uważać, żeby ziemniaki się nie rozpadły. Będziemy je jeszcze zapiekać więc lepiej, żeby były minimalnie twarde niż miałyby się porozpadać. Ugotowane ziemniaki odcedzamy i zostawiamy do ostudzenia.
9. Kapustę szatkujemy w cienkie paski, cebulę i kiełbasę kroimy w kostkę. Kiełbasę wybierzmy jak najlepszą, ja miałam to szczęście, że kupiłam ją u znajomej gospodyni niedaleko mojej działki. Kiełbasa jest naprawdę wyśmienita, mięsna z aromatem czosnkowym.
10. Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy cebulę i podsmażamy aż zrobi się szklista.
11. Kapustę podgotowujemy w osolonej wodzie do momentu aż zmięknie.
12. Do cebuli dorzucamy kiełbasę i podsmażamy kilka minut. Kiedy lekko się zrumieni dodajemy kapustę. 
13. Doprawiamy solą, pieprzem ziołowym, wyciśniętym przez praskę czosnkiem oraz świeżym oregano. Całość chwilę jeszcze podsmażamy.
14. Łyżeczką wybieramy miąższ ziemniaków, uważając żeby nie naruszyć skórki.
15. Wydrążony miąższ mieszamy z farszem na patelni.
16. Ziemniaki wypełniamy przygotowanym farszem z kapusty, cebuli i kiełbasy.
17. Na 15 minut przed końcem pieczenia kurczaka, układamy na blaszce faszerowane ziemniaki i zapiekam razem z kurczakiem.









 
Smacznego wieczoru Kochani !


 

sobota, 8 czerwca 2013

Stek z rostbefu w towarzystwie chrupiących ziemniaków oraz sałatki z młodej cukinii i bobu



Kochani,
wpadłam w szał gotowania, w pracy się dziwią czemu po weekendzie przychodzę zmęczona, a no właśnie dlatego:). Od wczoraj właściwie nie wychodzę z kuchni :). Przygotowałam dziś ostatnią propozycję kolacji na Festiwal Malta w Poznaniu. Można zamieścić trzy wpisy z jednego bloga, więc tym wpisem wyczerpię już dozwolony limit. Tym razem przygotowałam danie z myślę o wszystkich miłośników wołowiny. Stek z rostbefu w towarzystwie młodych podsmażanych ziemniaków i lekkiej sałatki z młodej cukinii i bobu okazał się strzałem w dziesiątkę jeśli chodzi o podniebienie mojego męża. A uwierzcie mi ciężko mu dogodzić, bo po za rosołem i schabowym nie wiele rzeczy podbija jego żołądek :).
Swoją drogą bardzo się cieszę, że są organizowane takie konkursy, nuta rywalizacji motywuje człowieka, aby porzucił utarte schemat. Oczywiście wcale nie oznacza to kulinarnej monotonii, a jedynie większą mobilizację do puszczenia wodzy fantazji i nawet z niewyszukanych składników stworzenia czegoś o nowym standardzie jakości w codziennej kuchni.

Ja jednak stawiam na prostotę, zresztą w tym daniu przekombinowanie bardziej by zaszkodziło niż wzbudziło czyjś zachwyt:).
Danie może wydawać się kosztowne w wykonaniu, jednak nic bardziej mylnego, 300g steku z rostbefu kosztował ok 10zł, dodatki w postaci ziemniaków, cukinii i bobu to kolejne niecałe 10 zł.

Stek z rostbefu w towarzystwie chrupiących ziemniaków i sałatki z młodej cukinii i bobu

Składniki:
- Stek z rostbefu (mój ważył niecałe 300g),
- młoda cukinia,
- 50g ugotowanego i obranego bobu,
- 2-3 młode ziemniaki,
- 25g masła + 2 łyżki do smażenia,
- łyżeczka posiekanego tymianku,
- łyżeczka posiekanej kolendry.
- łyżeczka posiekanego koperku,
- kilka gałązek rozmarynu,
- sok z połowy cytryny,
- 6 ząbków czosnku,
- oliwa aromatyzowana chilli,
- olej rzepakowy z góry św. Wawrzyńca,
- pół łyżeczki drobno posiekanych suszonych pomidorów,
- sól, pieprz do smaku.

Przygotowanie:
1. Mięso wyjmujemy z lodówki na godzinę przed smażeniem.
2. Młode ziemniaki dokładnie oczyszczamy, np. za pomocą szczoteczki, starając się nie zdrapać za bardzo skórki.
3. Ziemniaki kroimy na ćwiartki, posypujemy solą, czarnym mielonym pieprzem, nacieramy oliwą i trzema przeciśniętymi przez praskę ząbkami czosnku.
4. Bób gotujemy w osolonej wodzie przez, powinien być lekko twardawy, mniej więcej ok 10-12minut.
5. Masło rozgniatamy widelcem i łączymy z posiekanym drobno koperkiem, przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku i drobno pokrojonymi suszonymi pomidorami. Doprawiamy solą i pieprzem. Formujemy zgrabny kwadrat, zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki.
6. Na patelni rozgrzewamy ok. 1/3 szklanki oleju rzepakowego. Wrzucamy ziemniaki i na dość dużym ogniu intensywnie podsmażamy aż nabiorą ładnego złocistego koloru. Następnie zmniejszamy gaz, ale tak żeby ziemniaki cały czas się smażyły, a nie gotowały. Dorzucamy gałązki rozmarynu i smażymy jeszcze przez kilka minut. Ziemniaczki wychodzą rewelacyjne z wierzchu chrupiące a w środku miękkie i kremowe.
7. Cukinię dokładnie myjemy, za pomocą obieraczki do warzyw obieramy długie cienkie paski, oczywiście zarówno miąższ, jak i skórkę.
8. Na patelni rozpuszczamy łyżkę masła, dodajemy dwa obrane i drobno poszatkowane ząbki czosnku oraz drobno posiekane zioła, tymianek i kolendrę. Chwilkę podsmażamy, kiedy poczujemy aromat czosnku i ziół, dodajemy paski cukinii, po ok. dwóch minutach dorzucamy ugotowany i obrany bób. Zdejmujemy z gazu, dodajemy sok wyciśnięty z połowy cytryny oraz sól i pieprz do smaku.
9. Rozgrzewamy patelnię teflonową wysmarowaną bardzo cienką warstwą oleju rzepakowego, temperatura musi być dość wysoka, więc ja swoją rozgrzewam do momentu, kiedy patelnia zaczyna dymić. Wtedy wrzucamy na nią stek z rostbefu i smażymy dwie minuty z jednej strony, po czym przewracamy mięso na drugą stronę i smażymy kolejne dwie minuty. Dosłownie na chwilę przez zdjęciem steku z patelni, dodajemy łyżkę masła.
10. Przekładamy stek na deskę, oprószamy go solą oraz pieprzem i zostawiamy na kilka minut, żeby odpoczął.
11. W tym czasie zaczynamy składać naszą potrawę w całość:). Na środku talerza układamy sałatkę  z cukinii i bobu polaną sosem balsamicznym, a dalej jak nas fantazja poniesie. Ja ułożyłam z jednej strony ćwiartki ziemniaków z gałązkami świeżego rozmarynu. Po drugiej stronie cieniutko pokrojone plastry mięsa. Po obu stronach sałatki ułożyłam masło ziołowo-czosnkowe z dodatkiem suszonych pomidorów.








Smacznych Snów Kochani !!!