Moje Kulinarne Rozterki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 5 grudnia 2013
Napoleonka z domowym budyniem
Kochani,
historia zatacza koło, zaczynałam pisać swojego bloga z dietetycznymi potrawami, i właśnie do nich chciałabym ponownie powrócić. Nie oznacza to, że na tym blogu nie pojawią się już żadne inne dania, absolutnie...wciąż mam męża, który innych dań jeść nie zamierza:). Ja jednak chciałabym nieco poeksperymentować i znowu spróbować odczarować stereotyp nudnej i niesmacznej kuchni dietetycznej. Już niebawem święta, więc będzie to wyjątkowo trudne wyzwanie :).
Zanim jednak pojawią się przepisy z eksperymentalnej kuchni zapraszam na przepyszną napoleonkę:)
Przepis zaczerpnęłam z bardzo fajnego bloga Fabryka Kulinarnych Inspiracji - serdecznie polecam!!!
Napoleonka z domowym budyniem
Składniki na ciasto:
- 500g mąki krupczatki,
- 200g masła,
- 200ml śmietany 18% (małe opakowanie).
Składniki na budyń:
- 3 szklanki mleka,
- 1/2 szklanki cukru, można dać więcej, jeśli lubicie słodkie,
- opakowanie cukru waniliowego,
- ziarenka z jednej laski wanilii,
- 4 duże jajka,
- 4 łyżki mąki pszennej,
- 5 łyżek mąki ziemniaczanej.
Przygotowanie:
1. Z przesianej mąki, pokrojonego na małe kawałki bardzo zimnego masła i śmietany szybko zagniatamy ciasto. Na początku masło siekajmy nożem, a dopiero potem wyrabiajmy ciasto rękami.
2. Gotowe ciasto zawijamy w folię spożywczą i przekładamy do lodówki na kilka godzin, ja zostawiłam na całą noc.
3. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200stopni.
4. Ciasto dzielimy na dwie połowy i rozwałkowujemy na dwa cienkie prostokąty.
5. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, przekładamy płat ciast na blaszkę i pieczemy przez ok. 25minut.
6. Upieczone płaty zostawiamy od ostygnięcia.
7. Dwie szklanki cukru zagotować w garnuszku z cukrem, cukrem waniliowym i ziarenkami wanilii.
8. Pozostałą część mleka zmiksować razem z jajkami, mąką pszenną i ziemniaczaną. Przestrzegajcie podanych ilości mąki, ja miałam nieco za mało ziemniaczanej i budyń oczywiście zgęstniał, ale zanim stężał w lodówce, jednak za bardzo się rozlewał.
9. Zmiksowane jajka, mleko oraz mąki wlewamy do gotującego się mleka z cukrem. Cały czas dokładnie mieszamy, żeby nie powstały grudki i budyń się nie przypalił.
10. Jeśli jednak powstaną jakieś grudki możecie budyń zmiksować.
11. Ostudzony budyń przekładamy na blat ciasta, a następnie dociskamy go delikatnie drugim płatem. Tak przygotowaną napoleonkę wstawiamy na kilka godzin do lodówki.
12. Przed podaniem posypujemy wierzch cukrem pudrem.
Uwaga !!! Krójcie delikatnie i bardzo ostrożnie, gdyż ciasto jest niezwykle kruche!
Smacznych snów Kochani !!!
niedziela, 1 września 2013
Ciasto jogurtowe z malinami, jeżynami i borówkami
Kochani,
nadszedł w końcu ten dzień, witam Was wszystkich niezwykle ciepło, witam Was setnym wpisem:). Wydawać by się mogło, że zaledwie wczoraj pisałam pierwszy wpis, rozpoczynający istnienie Moich Kulinarnych Rozterek, a tu proszę....setny wpis. Na tę okoliczność chciałabym Was ugościć jeszcze wspaniale letnim ciastem ucieranym z malinami, borówkami i jeżynami.
Co prawda ostatnio dodawałam przepis na ciasto ucierane, ale odkąd je upiekłam pierwszy raz, wszyscy w mojej rodzinie absolutnie się w nim zakochali i przynajmniej raz w tygodniu muszę takie ciasto upiec.
Do tej wersji ciasta użyłam jogurtu naturalnego. Ciasto jest bardzo wilgotne w środku, dzięki czemu w smaku jest delikatne.
Ciasto jogurtowe z malinami, jeżynami i borówkami
Składniki:
- 300g jogurtu naturalnego gęstego, ja użyłam dwóch małych kubeczków,
- ok. 1/2 szklanki drobnego cukru kryształ,
- łyżeczka wody różanej,
- 2 żółtka,
- 3 białka,
- 250g mąki pszennej tortowej,
- 150g masła,
- czubata łyżeczka proszku do pieczenia,
- po jednej garstce malin, jeżyn i borówek.
Przygotowanie:
1. Masło kroimy na mniejsze kawałki i przy użyciu miksera ucieramy razem z drobnym cukrem na gładką, jednolitą masę.
2. Cały czas miksując dodajemy po jednym żółtku.
3. Następnie dodajemy jogurt naturalny oraz łyżeczkę wody różanej.
4. Zmniejszamy moc miksera i na najmniejszych obrotach ucieramy, dodając stopniowo, małymi porcjami przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.
5. Na koniec ubijamy białka ze szczyptą soli na sztywną pianę i delikatnie łączymy z przygotowanym ciastem.
6. Blaszkę lub tortownicę smarujemy masłem i obsypujemy bułką tartą. Najlepiej użyć mniejszej formy, ale jeśli aktualnie mamy do dyspozycji tylko większą, absolutnie nic takiego się nie stanie. Ciasto po prostu będzie nieco niższe.
7. Ciasto przelewamy do formy, wygładzamy wierzch i układamy maliny, jeżyny i borówki.
8. Ciasto pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni i pieczemy przez ok. 35-40minut.
9. Ostudzone ciasto przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.
Kochani życzę Wam niezwykle smacznego ostatniego dnia wakacji !!!
wtorek, 27 sierpnia 2013
Ucierane ciasto ze śliwkami i chrupiącą bezą
Wracamy powoli do normalności po kolejnym pracowitym tygodniu. Targi kulinarne niestety już za nami, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Powracamy do gotowania. Lato chyli się ku końcowi, więc trzeba powoli brać się za przetwory. W tym roku zdecydowanie muszę zaopatrzyć się w większą ilość papryki i przecieru ze świeżych pomidorów. Zimą są po prostu niezastąpione:).
Na razie jednak zostajemy jeszcze w klimacie letnim, w związku z czym zapraszam na banalnie proste ucierane ciasto ze śliwkami i bezą.
Ciasto jest wilgotne w środku co idealnie łączy się z chrupiącą bezą. Jest to jedno z moich bardziej ulubionych ciast.
Ucierane ciasto ze śliwkami i chrupiącą bezą
Składniki:
- szklanka mąki pszennej,
- 200g masła,
- szklanka cukru,
- opakowanie cukru waniliowego,
- 4 jajka,
- łyżeczka proszku do pieczenia,
- 0,5kg śliwek węgierek.
Składniki na bezę:
- 4 duże jajka,
- 3 łyżki cukru pudru,
- płaska łyżka mąki ziemniaczanej,
- płaska łyżka octu,
- kilka kropel esencji waniliowej.
Przygotowanie:
1. Do miski miksera wsypujemy szklankę cukru oraz opakowanie cukru waniliowego, dodajemy pokrojone w kostkę masło i ucieramy mikserem, aż cukier połączy się z masłem.
2. Masę miksujemy na najmniejszych obrotach. Oddzielamy żółtka od białek, a następnie dodajemy po jednym żółtku do masy.
3. Mąkę przesiewamy, mieszamy z proszkiem do pieczenia. Dodajemy małymi partiami do masy z masła, cukru i żółtek. Ucieramy mikserem aż do momentu powstania gładkiej jednolitej masy.
4. W osobnej misce białka ze szczyptą soli ubijamy na sztywną pianę.
5. Ubite białka delikatnie łączymy z ciastem.
6. Tortownicę o średnicy 25cm smarujemy masłem i obsypujemy bułką tartą. Ciasto przelewamy do tortownicy, a na jego wierzchu układamy połówki śliwek.
7. Ciasto pieczemy w 180 stopniach przez ok. 40-45minut.
8. Ciasto po upieczeniu należy zostawić do całkowitego ostygnięcia.
9. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodajemy po jednej łyżce cukru pudru. W czasie dodawanie najlepiej spróbować bezy, możemy wtedy dostosować ilość cukru do indywidualnych upodobań.
10. Na koniec dodajemy esencję waniliową, mąkę ziemniaczaną i ocet. Ubijamy jeszcze parę minut.
11. Bezę przekładamy na wystudzone ciasto i pieczemy w 160 stopniach przez ok. godzinę. Beza powinna być lekko zrumieniona, chrupiąca z wierzchu i cudownie ciągnąca w środku.
Smacznego wieczoru Kochani !!!
sobota, 10 sierpnia 2013
Jagodowy sernik na zimno z waniliową śmietaną, białą czekoladą i borówkami.
Kochani,
kolejny raz przegrałam starcie z czasem. Obiecany przepis na sernik z jagodami miałam umieścić już jakiś czas temu, ale za każdym razem, kiedy już miałam zabrać się do napisania posta, coś całkowicie nieoczekiwanego skutecznie wytrącało mnie z rytmu.
Dziś wreszcie znalazłam chwilę spokoju, żeby napisać parę słów.
Za dwa tygodnie odbędzie się kolejna edycja targów kulinarnych Warszawski Smak, w związku z czym mam pełne ręce roboty z eksperymentowaniem nowych przysmaków:).
Ale do rzeczy:
Przedstawiam fantastyczny, niesamowicie jagodowy sernik na zimno z waniliową śmietaną, białą czekoladą i borówkami.
Składniki:
- 1kg trzykrotnie zmielonego sera,
- 250ml śmietanki kremówki,
- 1/2 szklanki cukru,
- 0,5kg jagód,
- 3-4 łyżki żelatyny,
- 1/3 szklanki wody,
- 250g herbatników maślanych pełnoziarnistów,
- 50g masła,
- szklanka borówek do dekoracji,
- tabliczka białej czekolady,
- 500ml śmietanki 30%,
- 2-3 łyżki cukru pudru.
Przygotowanie:
1. Herbatniki kruszymy do miski, dodajemy miękkie masło i razem ugniatamy do uzyskania lepkiej masy.
2. Przygotowaną masą wylepiamy dno tortownicy o średnicy 24cm. Spód ciasta pieczemy w rozgrzanym do 180stopni piekarniku przez ok 15minut.
3. Jagody miksujemy w blenderze, dodajemy pół szklanki cukru i ponownie miksujemy na gładki mus.
4. Do miski miksera wlewamy śmietankę kremówkę i ubijamy przez kilka minut. Następnie dodajemy zmielony ser. Na najniższych obrotach powoli dolewamy mus jagodowy.
5. W 1/3 szklanki gorącej wody rozpuszczamy 3-4 łyżki żelatyny. Rozpuszczoną żelatynę należy ostudzić, ale do momentu kiedy jest jeszcze płynna.
6. Żelatynę dolewamy do masy serowo-jagodowej. Całość miksujemy przez parę minut na najniższych obrotach.
7. Masę serową wylewamy na ostudzony spód. Wkładamy do lodówki najlepiej na całą noc.
8. Zimną śmietankę ubijamy z cukrem pudrem na gładką, lśniącą masę. Wylewamy na sernik i wkładamy do schłodzenia na 2-3 godziny.
9. Białą czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Sernik dekorujemy borówkami, rozpuszczoną białą czekoladą i świeżymi listkami mięty.
Smacznych Snów KOCHANI :) !!!
poniedziałek, 24 czerwca 2013
Różany Torcik z Truskawkami
Kochani,
kilka dni byłam niedostępna, ale ten upał, który zagościł w stolicy, całkowicie wybił mnie z rytmu. Wspominałam już, że lato nie należy do moich ulubionych pór roku, jest na to usprawiedliwienie, urodziłam się 31 grudnia w drodze do szpitala w zimnym aucie, notabene w fiacie 126p. W związku z czym jestem dzieckiem zimy i temperatury powyżej 24 stopni są dla mnie całkowicie nie do przyjęcia. Jedyny plus tej upalnej aury to cudowne warzywa i owoce, tylko dla nich jestem w stanie znieść spływający po twarzy fluid i przyklejające się do ciała ubrania. Spędziłam kilka dni na działce, w związku z dniem Ojca i rocznic ślubu moich rodziców i naszej, co zaowocowało jak zwykle codziennym kucharzeniem:).
Serdecznie Polecam Wam puszysty i niezwykle lekki sernik z truskawkami o różanym aromacie. Jest banalny w wykonaniu i naprawdę bardzo smaczny.
Różany Serniczek z truskawkami
Składniki:
Kruche ciasto najlepiej przygotować według tego przepisu, to mój sprawdzony sposób na naprawdę dobre ciasto. Jest idealnie kruche, lekko słodkie, wspaniale łączy się z owocami i masą serową lub budyniową.
- 750g sera, tym razem użyłam sera mielonego z kubełka, ponieważ nie miałam maszynki, ale zawsze wszystkim polecam, jeśli mają możliwość samodzielnego zmielenia sera, to taki sernik według mnie jest najsmaczniejszy.
- 6 jajek,
- sok i skórka z jednej cytryny,
- 3 łyżki kaszy manny,
- 150g masła,
- 150g brązowego cukru, najlepiej zmielonego na cukier puder, ewentualnie możemy użyć miałkiego białego cukru,
- 1/3 szklanki wody różanej. Użyłam pozostałości wody różanej zrobionej po raz pierwszy samodzielnie jakiś czas temu. Podałam aż 1/3 szklanki, ponieważ przygotowując wodę dodałam zbyt małą ilość płatków różanych w stosunku do ilości wody, przez co wyszła nieco mniej intensywna. Kolejne wody, które przygotowałam były już bardziej skoncentrowane, wtedy dodajemy ok. 1-2 łyżki.
- 200g truskawek.
Przygotowanie:
1. Ciasto kruche przygotowujemy według tego przepisu.
2. Żółtka oddzielamy od białek i ucieramy razem z masłem na gładką masę. Możemy użyć miksera, na pewno przyspieszy i ułatwi nam to pracę.
3. Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodajemy niewielkimi porcjami cukier puder. Ubijamy do momentu, kiedy piana będzie sztywna i ładnie błyszcząca.
4. Ser łączymy z utartymi z masłem żółtkami, dodajemy sok i otartą skórkę z jednej cytryny, wodę różaną oraz kaszę manną.
5. Na końcu delikatnie masę serową łączymy z ubitymi białkami.
6. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Dno blaszki wyklejamy ciastem i obciążamy, np. fasolą. Pieczemy ok. 20-25 minut.
7. Na podpieczony spód wylewamy połowę masy serowej, następnie układamy umyte i wyszypułkowane truskawki pokrojone w grubsze plasterki. Truskawki przykrywamy pozostałą częścią masy serowej, na wierzchu ponownie układamy truskawki.
8. Jeśli pozostało nam trochę ciasta, możemy wierzch sernika udekorować rulonikami lub listkami.
9. Brytfankę z sernikiem wstawiamy do większej blaszki, do której wlewamy wodę, mniej więcej do połowy wysokości blaszki z sernikiem.
10. Sernik pieczemy w kąpieli wodnej w 160 stopniach przez ok. 60 minut. Na koniec można ustawić termoobieg na jakieś 5-7 minut, żeby wierzch ciasta lekko się zrumienił.
11. Sernik pozostawiamy w piekarniku aż do całkowitego wystudzenia. Nie polecam otwierania piekarnika, ja z reguły sernik piekę wieczorem i zostawiam go w piekarniku na całą noc.
12. Dekorujemy listkami mięty i płatkami róż.
Przepis na wodę różaną już wkrótce :). Nie sądziłam, że jej przygotowanie jest tak proste, a dodatkowo jeśli przygotujecie ją sami, macie pewność, że jest zrobiona z niepryskanych kwiatów. Ja płatki róż zerwałam u mojej mamy w ogrodzie, dzięki czemu wiem, że woda będzie najlepszej jakości i na pewno mi nie zaszkodzi.
Smacznego wieczoru Kochani i do jutra :)
wtorek, 4 czerwca 2013
Menu na Malta Poznań Festival:duszona jagnięcina, szarlotka na kruchym cieście i tarta z botwinką i kozim serem
Kochani,
kilka dni mnie nie było, ale w związku z wolnym musiałam chwilę odetchnąć. Poza tym szukałam inspiracji dotyczących konkursu Malta Festival w Poznaniu. Pozbieram nieco informacji, pogrzebałam w Internecie i odkryłam kilka fajnych regionalnych produktów Wielkopolskich, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Popytałam po rodzinie, pochodziłam po sklepach i nawet udało mi się zdobyć parę z nich:). Szczególnie zainteresował mnie olej rzepakowy z góry św. Wawrzyńca, który jest podobno o niebo zdrowszy niż oliwa z oliwek. Jest dostępny w Warszawie i to w kilku miejscach. Najlepiej wejść na stronę http://prsrutkowski.pl/ i znaleźć najbardziej dogodną dla siebie placówkę. Tam też możemy znaleźć wszelkie informacje o historii, produkcji i co najważniejsze o zaletach zdrowotnych oleju.
Udało mi się również kupić masło wielkopolskie, polowałam na masło ze Strzałkowa, ale niestety nie znalazłam...może innym razem:). W każdym razie smak dobrego prawdziwego masła z dużą zawartością tłuszczu jest bezcenny:).
Co więcej rozmawiając z mamą o lokalnych produktach i o konkursie okazało się, iż jakiś czas temu zakupiła akacjowy miód Witosławski na organizowanym w centrum handlowym targu lokalnych produktów. Przeszczęśliwa zgarnęłam miód do torebki, odhaczając kolejny punkt na mojej liście.
Do jednej z potraw użyłam również jagnięciny, co prawda nie jestem przekonana co do jej wielkopolskiego pochodzenia:), niemniej była wyśmienita.
Nie udało mi się również kupić w Warszawie sera koziego Witoldzińskiego, dlatego byłam zmuszona użyć tego dostępnego w Warszawskich delikatesach.
Wszystkie te produkty stanowią tylko kilka pozycji na długiej liście regionalnych specjałów Wielkopolski.
Warto zapoznać się z tą listą, jak również z listą produktów innych regionów. Warto wiedzieć co nasz kraj nam zdrowego, smacznego, a przede wszystkim rodzimego oferuje.
Każda z zaprezentowanych przeze mnie potraw w przeliczeniu na porcję nie przekracza 25 złotych:).
Zapraszam więc do zapoznania się z moją propozycją menu:).
Na lunch serwuję duszoną jagnięcinę z młodą kapustą podaną z rogout warzywnym.
Składniki:
- 350g karku jagnięcego,
- kilka gałązek świeżego lubczyku,
- 200ml bulionu warzywnego,
- 1/3 szklanki wytrawnego białego wina,
- łyżka miodu,
- 150g poszatkowanej grubo kapusty młodej,
- 2 cebule cukrowe,
- duża marchew,
- 1/2 dużej pietruszki,
- 2 duże młode ziemniaki,
- kilka gałązek świeżego oregano,
- kilka gałązek świeżego tymianku,
- łyżka posiekanej natki pietruszki,
- olej rzepakowy z góry św. Wawrzyńca,
- 2 łyżki masła,
- sól, pieprz do smaku, sok z połowy limonki.
Przygotowanie:
1. Jagnięcinę oprószamy grubo mielonym pieprzem i obsmażymy na rozgrzanym oleju rzepakowym.
2. Lekko zrumienione mięso zalewamy winem i gotujemy na dużym gazie do odparowania płynu.
3. Następnie dodajemy umyte i wyczyszczone ziemniaki, obraną marchewkę, pietruszkę i dwie cebule. Warzywa kroimy na mniejsze połówki. Cebule kroimy w piórka.
4. Całość zalewamy bulionem warzywnym, dodajemy świeże gałązki lubczyku i dusimy aż warzywa nieco zmiękną. Ważne, żeby warzyw nie rozgotować, powinny być al dente.
5. Kiedy jagnięcina już trochę zmięknie dodajemy płaską łyżkę soli.
6. Lekko twarde warzywa odcedzamy z bulionu i podsmażamy na maśle przez kilka minut. Dodajemy tymianek, oregano, świeżo mielonego pieprzu i szczyptę ziołowej soli.
7. Poszatkowaną kapustę dokładamy do jagnięciny i dusimy przez ok. 10-12minut.
8. Jagnięcinę wyjmujemy na deskę i pozwalamy mięsu nieco odpocząć. Kapustę odcedzamy, doprawiamy sokiem z limonki, solą, pieprzem i drobno posiekaną natką pietruszki.
9. Nadmiar bulionu, w którym gotowały się jagnięcina i warzywa, należy odparować. Bulion będzie stanowił uzupełnienie naszego sosu, więc należy go zachować.
10. Na patelni rozgrzewamy łyżkę masła, dodajemy łyżkę miodu, kilka łyżek bulionu i dwa żółtka. Sos musimy cały czas mieszać, żeby żółtka połączyły się z masą, inaczej mogą nam się ściąć i powstaną niechciane grudki.
11. Jagnięcinę możemy krótko podsmażyć w przygotowanym sosie, dzięki czemu nabierze smakowitej chrupiącej skórki. Trzeba tylko uważać, żeby nie smażyć za długo mięsa, bo zrobi się twarde, a nie ma nic gorszego niż twarda, przesuszona jagnięcina.
12. Mięso kroimy mniej więcej na centymetrowe kawałki.
13. Na talerz nakładamy trochę kapusty, polewamy łyżką sosu i układamy kilka kawałeczków jagnięciny. Obok układamy przesmażone na maśle warzywa. Dekorujemy świeżymi ziołami.
Po lunchu czas na deser. Moja propozycja może wydawać się dość prostolinijna, ale za to przepełniona sercem polskiej tradycji:). Zapraszam na pyszną szarlotkę z cynamonowymi jabłkami i kruchym maślanym ciastem.
Szarlotka na kruchym maślanym cieście z jabłkowymi różami
Składniki:
Ciasto:
- 3 i 3/4 szklanki mąki krupczatki,
- łyżka proszku do pieczenia,
- jajko,
- 2 żółtka,
- 200g masła (ja użyłam masła wielkopolskiego) + łyżka masła do przesmażenia jabłek,
- pół szklanki cukru trzcinowego,
- łyżka kremowej śmietany,
- łyżka gęstego jogurtu.
Masa jabłkowa:
- 1,5kg jabłek (polecam szarą renetę),
- opakowanie cukru cynamonowego,
- łyżka cynamonu,
- 2 goździki,
- pół łyżeczki mielonego kardamonu,
- pół łyżeczki startego imbiru,
- 3 łyżki cukru,
- kisiel cytrynowy.
Dodatkowo:
- kilka jabłek do ozdobnych róż,
- łyżka miodu,
- cynamon do oprószenia róż,
- cukier puder,
- kilka listków mięty.
Przygotowanie:
1. Do dużej miski przesiewamy mąkę, dodajemy proszek do pieczenia, jajko, żółtka, pokrojone w małą kostkę zimne masło i cukier. Polecam użycie dobrego prawdziwego masła. Jeśli chcemy upiec smaczne ciasto, korzystajmy z najlepszych produktów. Od wyrobów masło podobnych, trzymajmy się jak najdalej. Wszystko wyrabiamy dość szybko. W czasie ugniatania stopniowo dodajemy śmietanę i jogurt.
2. Gotowe ciasto zawijamy w folię spożywczą i wkładamy na co najmniej 30 minut do lodówki. Jeśli nie mamy tyle czasu, polecam włożenie ciasta do zamrażalnika na 10minut.
3. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
4. W tym czasie jabłka obieramy i kroimy w niezbyt dużą kostkę.
5. W garnku rozpuszczamy łyżkę masła, dodajemy pokrojone jabłka, cynamon, goździki, kardamon, imbir, cukier cynamonowy i zwykły oraz pół szklanki wody. Dusimy pod przykrywką kilka minut. Jabłka szybko miękną, więc nie trzeba im wiele czasu.
6. Na koniec dodajemy kisiel i wszystko dokładnie ze sobą mieszamy.
7. Ciasto wyjmujemy z zamrażalnika i dzielimy na dwie części. Jedna część powinna być znacznie większa, użyjemy jej jako spód naszego ciasta. Druga część mniejsza posłuży jako ruloniki, którymi udekorujemy wierzch.
8. Brytfankę wykładamy papierem do pieczenia i wyklejamy ciastem. Nigdy nie wałkuję ciasta kruchego, uważam, że ciasto wychodzi dużo smaczniejsze, kiedy nie maltretujemy go wałkiem.
9. Ciasto nakłuwamy widelcem i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na 15minut.
10. W tym czasie z drugiej części ciasta formujemy długie dość grube ruloniki.
11. Na podpieczony spód wykładamy jabłka, a następnie na wierzchu układamy kratkę z ciasta. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy z termoobiegiem przez kilka minut.
12. Odłożone do dekoracji jabłka obieramy w paski razem z miąższem najlepiej za pomocą obieraczki do warzyw. Z cieniutkich pasków jabłek modelujemy różyczki, które owijamy od zewnątrz skórką.
13. Różyczki układamy na podpieczony wierzch, polewamy płynnym miodem i oprószamy cynamonem.
14. Wstawiamy do piekarnika na ok. pięć minut. Ciasto zostawiamy w wyłączonym piekarniku jeszcze przez kilka minut.
15. Szarlotka jest jednym z tych ciast, które możemy jeść na gorąco z gałką waniliowych lodów lub na zimno z bitą śmietaną:).
16. Szarlotkę kroimy na kawałki, posypujemy cukrem pudrem i ozdabiamy listkami mięty.
17. Taką szarlotkę możemy zrobić też w wersji mini w kokilkach lub w formach do babeczek. Można też zrobić mini tarteletki z kruchego ciasta wypełnione pyszną masą jabłkową i udekorowane jabłkowymi różyczkami.
Moją propozycją na kolację jest wegetariańska lekka aromatyczna tarta z botwinką i kozim serem. Przepis jest bardzo prosty, nie wymaga ani zbyt dużo czasu ani nadmiernego wysiłku.
Aromatyczna tarta z botwinką i kozim serem
Składniki:
Ciasto:
- 250 g mąki krupczatki,
- 125 g masła,
- 3-4 łyżki zimnej wody,
- 2 żółtka,
- szczypta soli.
Nadzienie:
- 2 pęczki botwinki razem z buraczkami,
- pęczek świeżego koperku,
- ząbek czosnku,
- cukrowa cebula,
- 150g miękkiego sera koziego,
- łyżka masła,
- trzy jajka,
- 3 łyżki śmietany,
- 3 łyżki gęstego jogurtu,
- sok z połowy cytryny,
- sól czosnkowa, pieprz ziołowy, pieprz biały, gałka muszkatołowa, kilka listków lubczyku, szczypta ziół prowansalskich.
Przygotowanie:
1. Z przesianej mąki, schłodzonego masła, żółtek, wody i szczypty soli zagniatamy ciasto. Gotowe ciasto przekładamy na ok. 30minut do lodówki lub jak w moim przypadku na 10minut do zamrażalnika.
2. Używałam silikonowej formy do tarty, dzięki czemu nie musiałam jej niczym wykładać ani smarować. Jeśli nie mamy silikonowej, tradycyjnie trzeba formę wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować masłem i podsypać mąką.
3. Formę wyklejamy ciastem i dość gęsto nakłuwamy widelcem. Wkładamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika na ok. 20 minut.
4. W tym czasie w garnku rozpuszczamy masło, podsmażamy czosnek i drobno posiekaną cebulę. Dokładamy pokrojoną botwinkę wraz z buraczkami. Chyba, że są dość duże wtedy dodajemy ich po prostu mniej.
5. Dolewamy 1/3 szklanki wody, posiekany koperek, sok z cytryny, sól czosnkową, pieprz ziołowy oraz łyżeczkę ziół prowansalskich. Dusimy pod przykryciem ok. 8minut.
6. Jajka roztrzepujemy razem ze śmietaną i jogurtem. Doprawiamy startą gałką muszkatołową (ok. pół łyżeczki), szczyptą soli i świeżo mielonym białym pieprzem
7. Na podpieczony spód tarty przekładamy botwinkę, rozkruszamy kozi ser i zalewamy mieszaniną jajek, śmietany i jogurtu. Na środku rozsypujemy kilka listków lubczyku.
8. Zapiekamy ok. 10minut z termoobiegiem do zrumienienia wierzchu.
9. Tarta jest fantastyczna zarówno jako dodatek do mięsa, jak i jako samodzielne danie.
Kochani mam nadzieję, że zaproponowane przeze mnie dania przypadną Wam do gustu, a przede wszystkich zachęcą do odtworzenia ich w Waszych domach. Wszystkie dania są proste w wykonaniu i nie zajmują zbyt wielu czasu. Zachęcam do eksperymentowania z sezonowymi owocami i warzywami, tym bardziej, że tak krótko mamy okazję się nimi cieszyć.
Zachęcam również do próbowania regionalnych produktów, poznawania ich historii i kultywowania ich w swoich domach.
kilka dni mnie nie było, ale w związku z wolnym musiałam chwilę odetchnąć. Poza tym szukałam inspiracji dotyczących konkursu Malta Festival w Poznaniu. Pozbieram nieco informacji, pogrzebałam w Internecie i odkryłam kilka fajnych regionalnych produktów Wielkopolskich, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Popytałam po rodzinie, pochodziłam po sklepach i nawet udało mi się zdobyć parę z nich:). Szczególnie zainteresował mnie olej rzepakowy z góry św. Wawrzyńca, który jest podobno o niebo zdrowszy niż oliwa z oliwek. Jest dostępny w Warszawie i to w kilku miejscach. Najlepiej wejść na stronę http://prsrutkowski.pl/ i znaleźć najbardziej dogodną dla siebie placówkę. Tam też możemy znaleźć wszelkie informacje o historii, produkcji i co najważniejsze o zaletach zdrowotnych oleju.
Udało mi się również kupić masło wielkopolskie, polowałam na masło ze Strzałkowa, ale niestety nie znalazłam...może innym razem:). W każdym razie smak dobrego prawdziwego masła z dużą zawartością tłuszczu jest bezcenny:).
Co więcej rozmawiając z mamą o lokalnych produktach i o konkursie okazało się, iż jakiś czas temu zakupiła akacjowy miód Witosławski na organizowanym w centrum handlowym targu lokalnych produktów. Przeszczęśliwa zgarnęłam miód do torebki, odhaczając kolejny punkt na mojej liście.
Do jednej z potraw użyłam również jagnięciny, co prawda nie jestem przekonana co do jej wielkopolskiego pochodzenia:), niemniej była wyśmienita.
Nie udało mi się również kupić w Warszawie sera koziego Witoldzińskiego, dlatego byłam zmuszona użyć tego dostępnego w Warszawskich delikatesach.
Wszystkie te produkty stanowią tylko kilka pozycji na długiej liście regionalnych specjałów Wielkopolski.
Warto zapoznać się z tą listą, jak również z listą produktów innych regionów. Warto wiedzieć co nasz kraj nam zdrowego, smacznego, a przede wszystkim rodzimego oferuje.
Każda z zaprezentowanych przeze mnie potraw w przeliczeniu na porcję nie przekracza 25 złotych:).
Zapraszam więc do zapoznania się z moją propozycją menu:).
Na lunch serwuję duszoną jagnięcinę z młodą kapustą podaną z rogout warzywnym.
Składniki:
- 350g karku jagnięcego,
- kilka gałązek świeżego lubczyku,
- 200ml bulionu warzywnego,
- 1/3 szklanki wytrawnego białego wina,
- łyżka miodu,
- 150g poszatkowanej grubo kapusty młodej,
- 2 cebule cukrowe,
- duża marchew,
- 1/2 dużej pietruszki,
- 2 duże młode ziemniaki,
- kilka gałązek świeżego oregano,
- kilka gałązek świeżego tymianku,
- łyżka posiekanej natki pietruszki,
- olej rzepakowy z góry św. Wawrzyńca,
- 2 łyżki masła,
- sól, pieprz do smaku, sok z połowy limonki.
Przygotowanie:
1. Jagnięcinę oprószamy grubo mielonym pieprzem i obsmażymy na rozgrzanym oleju rzepakowym.
2. Lekko zrumienione mięso zalewamy winem i gotujemy na dużym gazie do odparowania płynu.
3. Następnie dodajemy umyte i wyczyszczone ziemniaki, obraną marchewkę, pietruszkę i dwie cebule. Warzywa kroimy na mniejsze połówki. Cebule kroimy w piórka.
4. Całość zalewamy bulionem warzywnym, dodajemy świeże gałązki lubczyku i dusimy aż warzywa nieco zmiękną. Ważne, żeby warzyw nie rozgotować, powinny być al dente.
5. Kiedy jagnięcina już trochę zmięknie dodajemy płaską łyżkę soli.
6. Lekko twarde warzywa odcedzamy z bulionu i podsmażamy na maśle przez kilka minut. Dodajemy tymianek, oregano, świeżo mielonego pieprzu i szczyptę ziołowej soli.
7. Poszatkowaną kapustę dokładamy do jagnięciny i dusimy przez ok. 10-12minut.
8. Jagnięcinę wyjmujemy na deskę i pozwalamy mięsu nieco odpocząć. Kapustę odcedzamy, doprawiamy sokiem z limonki, solą, pieprzem i drobno posiekaną natką pietruszki.
9. Nadmiar bulionu, w którym gotowały się jagnięcina i warzywa, należy odparować. Bulion będzie stanowił uzupełnienie naszego sosu, więc należy go zachować.
10. Na patelni rozgrzewamy łyżkę masła, dodajemy łyżkę miodu, kilka łyżek bulionu i dwa żółtka. Sos musimy cały czas mieszać, żeby żółtka połączyły się z masą, inaczej mogą nam się ściąć i powstaną niechciane grudki.
11. Jagnięcinę możemy krótko podsmażyć w przygotowanym sosie, dzięki czemu nabierze smakowitej chrupiącej skórki. Trzeba tylko uważać, żeby nie smażyć za długo mięsa, bo zrobi się twarde, a nie ma nic gorszego niż twarda, przesuszona jagnięcina.
12. Mięso kroimy mniej więcej na centymetrowe kawałki.
13. Na talerz nakładamy trochę kapusty, polewamy łyżką sosu i układamy kilka kawałeczków jagnięciny. Obok układamy przesmażone na maśle warzywa. Dekorujemy świeżymi ziołami.
Po lunchu czas na deser. Moja propozycja może wydawać się dość prostolinijna, ale za to przepełniona sercem polskiej tradycji:). Zapraszam na pyszną szarlotkę z cynamonowymi jabłkami i kruchym maślanym ciastem.
Szarlotka na kruchym maślanym cieście z jabłkowymi różami
Składniki:
Ciasto:
- 3 i 3/4 szklanki mąki krupczatki,
- łyżka proszku do pieczenia,
- jajko,
- 2 żółtka,
- 200g masła (ja użyłam masła wielkopolskiego) + łyżka masła do przesmażenia jabłek,
- pół szklanki cukru trzcinowego,
- łyżka kremowej śmietany,
- łyżka gęstego jogurtu.
Masa jabłkowa:
- 1,5kg jabłek (polecam szarą renetę),
- opakowanie cukru cynamonowego,
- łyżka cynamonu,
- 2 goździki,
- pół łyżeczki mielonego kardamonu,
- pół łyżeczki startego imbiru,
- 3 łyżki cukru,
- kisiel cytrynowy.
Dodatkowo:
- kilka jabłek do ozdobnych róż,
- łyżka miodu,
- cynamon do oprószenia róż,
- cukier puder,
- kilka listków mięty.
Przygotowanie:
1. Do dużej miski przesiewamy mąkę, dodajemy proszek do pieczenia, jajko, żółtka, pokrojone w małą kostkę zimne masło i cukier. Polecam użycie dobrego prawdziwego masła. Jeśli chcemy upiec smaczne ciasto, korzystajmy z najlepszych produktów. Od wyrobów masło podobnych, trzymajmy się jak najdalej. Wszystko wyrabiamy dość szybko. W czasie ugniatania stopniowo dodajemy śmietanę i jogurt.
2. Gotowe ciasto zawijamy w folię spożywczą i wkładamy na co najmniej 30 minut do lodówki. Jeśli nie mamy tyle czasu, polecam włożenie ciasta do zamrażalnika na 10minut.
3. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
4. W tym czasie jabłka obieramy i kroimy w niezbyt dużą kostkę.
5. W garnku rozpuszczamy łyżkę masła, dodajemy pokrojone jabłka, cynamon, goździki, kardamon, imbir, cukier cynamonowy i zwykły oraz pół szklanki wody. Dusimy pod przykrywką kilka minut. Jabłka szybko miękną, więc nie trzeba im wiele czasu.
6. Na koniec dodajemy kisiel i wszystko dokładnie ze sobą mieszamy.
7. Ciasto wyjmujemy z zamrażalnika i dzielimy na dwie części. Jedna część powinna być znacznie większa, użyjemy jej jako spód naszego ciasta. Druga część mniejsza posłuży jako ruloniki, którymi udekorujemy wierzch.
8. Brytfankę wykładamy papierem do pieczenia i wyklejamy ciastem. Nigdy nie wałkuję ciasta kruchego, uważam, że ciasto wychodzi dużo smaczniejsze, kiedy nie maltretujemy go wałkiem.
9. Ciasto nakłuwamy widelcem i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na 15minut.
10. W tym czasie z drugiej części ciasta formujemy długie dość grube ruloniki.
11. Na podpieczony spód wykładamy jabłka, a następnie na wierzchu układamy kratkę z ciasta. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy z termoobiegiem przez kilka minut.
12. Odłożone do dekoracji jabłka obieramy w paski razem z miąższem najlepiej za pomocą obieraczki do warzyw. Z cieniutkich pasków jabłek modelujemy różyczki, które owijamy od zewnątrz skórką.
13. Różyczki układamy na podpieczony wierzch, polewamy płynnym miodem i oprószamy cynamonem.
14. Wstawiamy do piekarnika na ok. pięć minut. Ciasto zostawiamy w wyłączonym piekarniku jeszcze przez kilka minut.
15. Szarlotka jest jednym z tych ciast, które możemy jeść na gorąco z gałką waniliowych lodów lub na zimno z bitą śmietaną:).
16. Szarlotkę kroimy na kawałki, posypujemy cukrem pudrem i ozdabiamy listkami mięty.
17. Taką szarlotkę możemy zrobić też w wersji mini w kokilkach lub w formach do babeczek. Można też zrobić mini tarteletki z kruchego ciasta wypełnione pyszną masą jabłkową i udekorowane jabłkowymi różyczkami.
Mam też pyszną alternatywę dla niecierpliwych, którzy wolą słodkości w wersji speed:).
Gruszka otulona ciastem francuskim podana na winno korzennym sosie.
Składniki:
- Twarde gruszki (ilość gruszek jest uzależniona od ilości osób),
- 250ml wina z czarnej porzeczki,
- kawałek pomarańczowej skórki,
- laska cynamonu,
- laska wanilii,
- 3-4 goździki,
- gwiazdka anyżu,
- łyżka miodu,
- 3-4 łyżki cukru trzcinowego
- płat ciasta francuskiego,
- jajko.
Przygotowanie:
1. Wino podgrzewamy razem ze wszystkimi przyprawami. Dodajemy łyżkę miodu i powoli doprowadzamy do delikatnego bulgotania.
2. Do podgrzanego wina dodajemy gruszki w całości i gotujemy przez ok 15minut.
3. Następnie lekko przestudzone gruszki obieramy ze skórki.
4. Płat ciasta francuskiego kroimy w długie ok. centymetrowe paski, którymi owijamy owoce.
5. Roztrzepujemy jedno jajko i za pomocą pędzelka smarujemy owinięte ciastem gruszki.
6. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni i wstawiamy gruszki do zarumienia się ciasta, ok. 10-12minut.
7. W tym czasie wino ponownie podgrzewamy i odparowujemy nadmiar płynu.
8. Dodajemy po łyżce cukru, aż do uzyskania konsystencji syropu.
9. Do głębokiego talerza nalewamy 2-3 łyżki winno-korzennego syropu, na którym układamy gruszkę. Dekorujemy listkiem mięty, gwiazdką anyżową, laskami cynamonu i wanilii oraz skórką pomarańczową.
Aromatyczna tarta z botwinką i kozim serem
Składniki:
Ciasto:
- 250 g mąki krupczatki,
- 125 g masła,
- 3-4 łyżki zimnej wody,
- 2 żółtka,
- szczypta soli.
Nadzienie:
- 2 pęczki botwinki razem z buraczkami,
- pęczek świeżego koperku,
- ząbek czosnku,
- cukrowa cebula,
- 150g miękkiego sera koziego,
- łyżka masła,
- trzy jajka,
- 3 łyżki śmietany,
- 3 łyżki gęstego jogurtu,
- sok z połowy cytryny,
- sól czosnkowa, pieprz ziołowy, pieprz biały, gałka muszkatołowa, kilka listków lubczyku, szczypta ziół prowansalskich.
Przygotowanie:
1. Z przesianej mąki, schłodzonego masła, żółtek, wody i szczypty soli zagniatamy ciasto. Gotowe ciasto przekładamy na ok. 30minut do lodówki lub jak w moim przypadku na 10minut do zamrażalnika.
2. Używałam silikonowej formy do tarty, dzięki czemu nie musiałam jej niczym wykładać ani smarować. Jeśli nie mamy silikonowej, tradycyjnie trzeba formę wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować masłem i podsypać mąką.
3. Formę wyklejamy ciastem i dość gęsto nakłuwamy widelcem. Wkładamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika na ok. 20 minut.
4. W tym czasie w garnku rozpuszczamy masło, podsmażamy czosnek i drobno posiekaną cebulę. Dokładamy pokrojoną botwinkę wraz z buraczkami. Chyba, że są dość duże wtedy dodajemy ich po prostu mniej.
5. Dolewamy 1/3 szklanki wody, posiekany koperek, sok z cytryny, sól czosnkową, pieprz ziołowy oraz łyżeczkę ziół prowansalskich. Dusimy pod przykryciem ok. 8minut.
6. Jajka roztrzepujemy razem ze śmietaną i jogurtem. Doprawiamy startą gałką muszkatołową (ok. pół łyżeczki), szczyptą soli i świeżo mielonym białym pieprzem
7. Na podpieczony spód tarty przekładamy botwinkę, rozkruszamy kozi ser i zalewamy mieszaniną jajek, śmietany i jogurtu. Na środku rozsypujemy kilka listków lubczyku.
8. Zapiekamy ok. 10minut z termoobiegiem do zrumienienia wierzchu.
9. Tarta jest fantastyczna zarówno jako dodatek do mięsa, jak i jako samodzielne danie.
Kochani mam nadzieję, że zaproponowane przeze mnie dania przypadną Wam do gustu, a przede wszystkich zachęcą do odtworzenia ich w Waszych domach. Wszystkie dania są proste w wykonaniu i nie zajmują zbyt wielu czasu. Zachęcam do eksperymentowania z sezonowymi owocami i warzywami, tym bardziej, że tak krótko mamy okazję się nimi cieszyć.
Zachęcam również do próbowania regionalnych produktów, poznawania ich historii i kultywowania ich w swoich domach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























