Moje Kulinarne Rozterki

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą danie rybne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą danie rybne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 marca 2014

Kotlety rybne z dorsza podane z sosem porowym


Kochani,
wczoraj poznaliście przepis na naszą zjawiskową zupę rybną z pulpecikami ze szczupaka. Dziś również pozostaniemy w klimacie rybnym i na główne danie proponujemy kotlety rybne podane z sosem porowym.
Jest to kolejna wariacja na temat użycia ryby w formie, która może zachęcić nawet zagorzałych rybnych niejadków. Kotlety są chrupiące z wierzchu i niesamowicie delikatne w środku. Sos porowy nadaję tej potrawie wyraźnego charakteru i zdecydowanego smaku.
Tak jak i w poprzednim przepisie możemy użyć różnych gatunków ryb, świetnie ponownie sprawdzi się szczupak, ale dziś chciałyśmy zachęcić do wykorzystania filetów z dorsza.

Kotlety rybne z dorsza podane z sosem porowym

Składniki:
- 800g filetów z dorsza bez skóry,
- 1,5 czerstwej kajzerki,
- 2 średniej wielkości cebule,
- masło prawdziwe min. 82% tł.,
- 3 jajka surowe,
- 4 jajka ugotowane,
- pęczek posiekanego koperku,
- 2/3 łyżki posiekanego drobnego szczypiorku,
- 1/2 łyżeczki cukru,
- sól, pieprz do smaku,
- olej rzepakowy do smaku,
- mąka do obtoczenia kotletów.

Sos porowy:
- duży por,
- czubata łyżka masła,
- przyprawa typu vegeta,
- biały pieprz,
- pół szklanki słodkiej śmietany.

Przygotowanie:
1. Filety z dorsza dokładnie myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym, a następnie wyciągamy, jeśli zajdzie taka potrzeba większe ości, drobnymi nie należy się przejmować, gdyż zostaną zmielone w maszynce.
2. Na maśle przesmażamy cebulę pokrojoną w piórka.
3. Bułkę namaczamy w mleku lub w wodzie.
4. Rybę mielimy w maszynce do mielenia, następnie mielimy podsmażoną cebulę oraz ugotowane jajka, na koniec dodajemy pół suchej kajzerki, aby w maszynce nie zostało nic z wcześniej mielonych składników.
5. Do zmielonej ryby dodajemy surowe jajka, posiekane zioła, pół łyżeczki cukru oraz sól i świeżo zmielony pieprz do smaku. Możemy również dosypać odrobinę przyprawy typu vegeta.
6. Wszystko dokładnie wyrabiamy, najlepiej przy użyciu ręki:).
7. Masa dzięki zmieleniu ugotowanych jajek powinna mieć odpowiednią do uformowania kotletów konsystencję. Jeśli jednak uznamy, że jest zbyt luźna dosypmy łyżkę lub dwie kaszy manny.
8. Na patelni rozgrzewamy olej rzepakowego i obtoczone w mące kotlety smażmy z obu stron na złoty kolor.
9. Na osobnej patelni rozgrzewamy czubatą łyżkę masła, podsmażamy pokrojonego pora, dolewamy odrobinę wody, doprawiamy vegetą i na małym ogniu dusimy pod przykryciem, aż por zmięknie.
10. Następnie doprawiamy do smaku białym pieprzem, dolewamy pół szklanki słodkiej 30% śmietanki. Całość miksujemy blenderem na gładki, aksamitny sos.

Smacznego popołudnia Kochani !!!!







poniedziałek, 10 marca 2014

Zupa rybna na bazie papryki i pora z pulpetami ze szczupaka



Moi drodzy,
ze względu na to, że na naszych talerzach zwykle w roli głównej występuje mięso, a dietetycy biją na alarm by ryby w diecie pojawiały się min 2 razy w tygodniu -> proponujemy Wam dzisiaj świetną alternatywę do tradycyjnie przyrządzonej  ryby. Nie jest to danie szybkie ale wbrew pozorom bardzo proste w wykonaniu i smaczne:) Dodatkową zaletą zupy jest fakt, iż bardzo trudno doszukać się w niej smaku ryby (co jest szczególnie ważne dla osób które za rybami nie przepadają)

Zupa rybna na bazie papryki i pora z pulpetami ze szczupaka

Zupa
składniki:
- 4 ząbki czosnku,
- 2 czerwone papryki,
- duży por,
- ryba do wywaru w całości (u mnie karp),
- 0,75 l przecieru pomidorowego (najlepiej własnej roboty)
- śmietana 18% mała,
- 1,5 l wody,
- 3 łyżki oliwy,
- sól, 
- pieprz, 
- carry
- papryka chilli zmielona

Pulpety
składniki:
- 0,70 kg filetu ze szczupaka (dorsz lub inna biała ryba), 
- 3 jaja
- 2 suche kajzerki,
- 2 średnie cebule,
- kasza manna 3-4 łyżki,
- masło,
- gałka muszkatołowa,
- płaska łyżeczka cukru,
- sól, pieprz, ew. Vegeta do smaku,
- olej rzepakowy do smażenia

Przygotowanie: 
W garnku podsmażamy na oliwie posiekany czosnek. 
Następnie wrzucamy pokrojoną paprykę i pora, czekamy aż się lekko zarumienią. Dodajemy przecier pomidorowy i pokrojoną na kawałki rybę. Gotujemy 10min. Wlewamy wodę. Gotujemy pod przykryciem na małym ogniu ok 30 min. W tym czasie robimy pulpety:)

Suchą kajzerkę namaczamy w mleku lub wodzie.
Cebulę podsmażamy na maśle do zarumienienia.
W maszynce mielimy rybę, ostudzoną cebulę oraz dobrze wyciśniętą kajzerkę (dobrze na koniec przemielić w maszynce pół lub całą suchą kajzerkę by nic z istotnego dla nas smaku nie zostało w środku). W misce mieszamy zmieloną zawartość dodając jajka i kasze manną. Konsystencja masy powinna być taka by jedynie umożliwiła nam formowanie pulpecików dlatego w wypadku zbyt rzadkiej możemy dodać jeszcze trochę kaszy manny lub bułki tartej. Pamiętajmy jednak aby nie za dużo bo pulpety wyjdą twarde... Masę dokładnie wyrabiamy ręką doprawiając do smaku solą, pieprzem, cukrem, gałką muszkatołową i Vegetą. Formujemy mini pulpeciki, obtaczamy w mące i podsmażamy na patelni. Na końcu dolewamy do usmażonych pulpetów odrobinę wywaru z zupy i na dużym ogniu pod przykryciem chwilę je dusimy by nie zostały surowe w środku.

Zupę odcedzamy przez sito. Wyjmujemy kawałki ryby i obieramy ze skóry i ości. Resztę warzyw uważnie przebieramy by usunąć widoczne ości. Przebraną zawartość wrzucamy z powrotem do zupy i miksujemy blenderem. Doprawiamy solą, pieprzem, papryczką chilli i przyprawą carry (z carry uważamy by nie zabiło nam smaku zupy) Gdy zupa jest już odpowiednio doprawiona, w miseczce rozrabiamy śmietanę z odrobiną zupy i wlewamy do garnka, zagotowujemy. 

Pulpeciki wkładamy do miseczek i zalewamy gorącą zupą. 
Gotowe pulpeciki możemy również wrzucić do garnka.

Dekorujemy sparzonym, posiekanym porem i płatkami chilli.
Smacznego!!!












niedziela, 9 lutego 2014

Tuńczyk w panierce z orzechów laskowych podany z duszonym szpinakiem i ziemniaczano-chrzanowym puree


Kochani,
dziś świętujemy....okazja jest wyjątkowa, więc i moja propozycja będzie wyjątkowa. 31 stycznia 2013 roku pojawił się na blogu moje kulinarne rozterki pierwszy wpis. Przyznam Wam się szczerze, iż sama chyba nie sądziłam, że tak bardzo zaangażuję się w jego prowadzenie i, że mimo dłuższych przerw w publikowaniu postów będę tu jednak z pewnością wracać.
Miałam różne pomysły na prowadzenie tego bloga, ale ostatecznie stwierdziłam, że pozwolę mu się rozwijać spontanicznie, zupełnie tak jak moim umiejętnością kulinarnym. Teraz przechodzę przez etap zdrowego stylu życia, który oprócz lepszego samopoczucia pozwolił mi zrozumieć, że jeść zdrowo nie oznacza jeść nudno czy bez smaku.
Zawsze zachęcałam Was do eksperymentowania i tego będę się trzymać. Gotowanie to jedna wielka przygoda, której warto się poddać. Bądźcie pewni, że na tym blogu zawsze będę propagować zamiłowanie do tradycji oraz do zdrowego, domowego i nieprzetworzonego jedzenia. I mam nadzieję, że moimi przepisami uda mi się udowodnić Wam, że takie połączenie jest jak najbardziej możliwe.

W dzisiejszym przepisie nie skupimy się na konkretnym składniku, bo tak naprawdę całe danie obfituje w bogactwo składników odżywczych.
Szpinak zawiera potas, foliany, żelazo, a także witaminy C, E, K, betakaroten i witaminy z grupy B. Bogaty jest w antyoksydanty - luteinę, neoksantynę oraz kwercetynę. Ze względu na duże ilości potasu obniża ciśnienie krwi. Dzięki zawartości żelaza jest również doskonały dla osób mających problemy z anemią. Polecany dla kobiet w ciąży ze względu na występowanie kwasu foliowego, niezbędnego w zapobieganiu wadom układu nerwowego płodu. Dodatkowo betakaroten i inne przeciwutleniacze mają działanie antyrakowe natomiast witaminy z grupy B skutecznie obniżają poziom cholesterolu we krwi.
Orzechy laskowe - Tłuszcz występujący w orzechach laskowych zawiera dużą ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych, korzystnie wpływających na funkcjonowanie całego organizmu. Są bogate w minerały: żelazo, cynk, potas, miedź, fosfor, które wspierają m.in. pracę naszego mózgu. Orzechy zawierają  witaminę C, dzięki której wzmacniamy naszą odporność,witaminy z grupy B, które zbawiennie działają na naszą skórę, włosy i paznokcie. Z wszystkich odmian orzechy laskowe zawierają najwięcej witaminy E , która usuwa z organizmu wolne rodniki, pomaga w zaburzeniach krążenia oraz zmniejsza ryzyko chorób serca. Orzechy laskowe zawierają dużo kwasu foliowego, ponadto pomagają w leczeniu cukrzycy, paradontozy, anemii, a także przeciwdziałają powstaniu kamicy nerkowej. Zjadane regularnie pomogą w nerwicach i przeciążeniu umysłowym.
Ziemniaki -  Wbrew wszystkim mitom ziemniak to prawdziwe bogactwo odżywcze: zawiera potas, magnez, żelazo, fosfor, wapń, cynk, miedź, mangan, witaminę A, B1, B2, B3, B6, C, D, E i K, PP, błonnik oraz skrobię. W 100g ziemniaków znajdziemy ok 75 kcal, a jego wysoką kaloryczność zawdzięczamy wszelkim dodatkom, które do nich dodajemy, a więc dużą ilość masła czy ciężkie zawiesiste sosy mięsne.
Obecny w ziemniakach potas obniża ciśnienie krwi, zatem zalecany jest osobom z nadciśnieniem dzięki niskiej zawartości sodu. Pamiętajmy, aby najlepiej w takiej sytuacji ziemniaków nie solić. Bardzo cenna w ziemniakach jest skrobia - węglowodan złożony, który w organizmie rozkłada się na glukozę, potrzebną do dobrego funkcjonowania wszystkich komórek. Dzięki glukozie mamy dużą dawkę energii i przez długi czas czujemy się nasyceni. Ziemniaki polecane są również dla osób z problemami żołądkowymi. Dzięki zawartości dużej ilości błonnika, kartofle wspomagają trawienie, likwidują zaparcia i walczą z biegunką. Surowy sok z ziemniaków stosowany jest w chorobach żołądka i dwunastnicy. Polecany jest też w walce z nadkwasotą, eliminuje zgagę.
Tuńczyk -  Największą zaletą tuńczyka jest obfitość witaminy A (zbawiennej dla naszych oczu), witaminy D (wspomagającej układ kostny) oraz witamin z grupy B. Przede wszystkim B12, która wspomaga produkcję czerwonych krwinek, a także witaminy B6, odpowiadającej m.in. za metabolizm białek, tłuszczów oraz węglowodanów. Jest źródłem witaminy PP (niacyny) - obniżającej poziom cholesterolu i zapobiegającej chorobą serca. Dodatkowo jest źródłem selenu, który poprawia i wzmacnia odporność. Tuńczyk jest również źródłem wapnia, który wzmacnia układ kostny oraz zęby. Reguluje pracę serca i ciśnienie tętnicze. Tuńczyk bogaty jest oczywiście w tłuszcze omega-3, które poprawiają ukrwienie mózgu i usprawniają połączenia między komórkami nerwowymi, zmniejszają ryzyko arytmii, chronią przed zawałem serca oraz regulują ciśnienie tętnicze. Z kolei kwasy omega-6 zapewniają prawidłowy wzrost, regulują pracę nerek i wątroby, obniżają poziom "złego" cholesterolu. Na kwasy omega powinny jednak uważać osoby chore na cukrzycę i choroby krążenia. Jego nadmiar obniża stężenie "dobrego" cholesterolu i powoduje odkładanie się utlenionego tłuszczu na ścianach tętnic wieńcowych.

Tuńczyk w panierce z orzechów laskowych podany z duszonym szpinakiem i ziemniaczano-chrzanowym puree 

Składniki:
- dwa steki z polędwicy z tuńczyka,
- 100g orzechów laskowych,
- białko jajka,
- opakowanie świeżego lub mrożonego szpinaku,
- kilka ząbków czosnku,
- 200ml jogurtu greckiego,
- 500g ziemniaków,
- świeży korzeń chrzanu,
- 1/3 szklanki mleka,
- olej rzepakowy,
- gałka muszkatołowa,
- sól, pieprz do smaku.

Przygotowanie:
1. Tuńczyka z obu stron przyprawiamy solą i pieprzem. Odkładamy do lodówki na 30minut.
2. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni, grzanie góra-dół.
3. Orzechy laskowe rozdrabniamy za pomocą blendera i pojemniczka do rozdrabniania albo zawijamy w czystą ściereczkę i rozdrabniamy za pomocą tłuczka do ziemniaków.
4. Ziemniaki gotujemy w mundurkach w lekko osolonej wodzie.
5. Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju rzepakowego i podsmażany drobno posiekany czosnek.
6. Następnie dodajemy umyte i osuszone liście szpinaku. Czekamy aż liście zmniejszą swoją objętość, doprawiamy solą, pieprzem białym i świeżo startą gałką muszkatołową. Na koniec dodajemy jogurt grecki i przez kilka minut dusimy szpinak pod przykryciem na najmniejszym ogniu.
7. Tuńczyka obtaczamy w białku jajka, a następnie w rozdrobnionych orzechach laskowych. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy przez ok. 15 -18minut.
8. Ugotowane ziemniaki obieramy ze skórki i ugniatamy z odrobiną mleka oraz świeżo tartym chrzanem.
9. Danie możemy również podać z dodatkiem grillowanego bakłażana lub dla koloru z grillowaną papryką.





Smacznej Niedzieli Kochani!!!


Walentynkowa kolacja we dwoje

środa, 31 lipca 2013

Cytrusowy łosoś podany z sosem porowo-gruszkowym i sałatką z mlecza i moreli


Tym razem zawitały do nas wyjątkowo tropikalne temperatury. W taką pogodę chyba nikt nie ma ochoty na ciężkiego kotleta czy mięso duszone w gęstym sosie. Chciałam Wam dziś zaproponować bardzo fajne danie, które jak dla mnie idealnie nadaje się na upalne popołudnia. Potrawa jak zwykle nie jest skomplikowana, nie wymaga dużo pracy ani czasu spędzonego w kuchni. Jest to o tyle ważne, że w taką pogodę w ogóle nie bardzo cokolwiek chce nam się w kuchni robić. Przygotowanie tego dania zajmie nam nie więcej niż 30 minut. Jest pełne aromatów, cytrusowy smak łososia fantastycznie łączy się z lekko słodkawym sosem z pora i gruszki, a orzeźwiająca sałatka z nieco gorzkim mleczem i słodką morelą wspaniale dopełnia całość dania.

Zatem zabieramy się do gotowania:).

Cytrusowy łosoś podany z sosem porowo-gruszkowym i sałatką z mlecza i moreli

Składniki: do przygotowania łososia
- 2 filety z łososia,
- sok wyciśnięty z cytryny,
- sok wyciśnięty z limonki,
- sok wyciśnięty z pomarańczy,
- cebula,
- marchew,
- papryczka chilli,
- kilka ząbków chilli,
- gałązka lubczyku,
- 20g igiełek rozmarynu,
- sól morska,
- świeżo mielony czarny pieprz.

Składniki na sos porowo-gruszkowy:
- Średniej wielkości por (tylko biała część),
- cebula cukrowa,
- twarda gruszka,
- 50ml brandy,
- 2-3 łyżki śmietany kremówki,
- łyżka masła,
- sól, pieprz biały do smaku.

Składniki na sałatkę:
- Duża garść świeżych listków mlecza (mniszka lekarskiego),
- kilka moreli,
- opcjonalnie podprażone orzechy nerkowca lub pestki dyni,
- oliwa z oliwek aromatyzowana tymiankiem,
- sok wyciśnięty z jednej cytryny,
- łyżeczka słodkiej musztardy,
- sól, pieprz do smaku.

Przygotowanie:
1. Filety z łososia nacieramy solą morską, świeżo mielonym pieprzem oraz igiełkami rozmarynu.
2. Cebulę kroimy w piórka, marchewkę w grubsze plastry. Pokrojone warzywa przekładamy do żaroodpornego naczynia. Na warzywach układamy filety z łososia. Polewamy wyciśniętym sokiem z cytrusów (z limonki, pomarańczy i cytryny), dodajemy 3-4 rozgniecione ząbki czosnku, gałązkę lubczyku oraz papryczkę chilli.
3. Łososia pieczemy w temperaturze 180stopni przez ok. 20-25minut.
4. Na patelni rozpuszczamy łyżkę masła, dodajemy pokrojoną w drobną kostkę cebulę. Podsmażamy do momentu aż cebula się zeszkli.
5. Następnie dodajemy pokrojonego w cienkie krążki pora. Podsmażamy razem przez kilka minut. W razie potrzeby można dodać jeszcze trochę masła lub np. oleju rzepakowego. Doprawiamy solą i białym pieprzem.
6. Do podsmażonego pora dodajemy pokrojoną w niedużą kostkę gruszkę. Podsmażamy jeszcze parę minut, po czym dolewamy 50ml brandy. Można użyć również białego wina.
7. Patelnię przykrywamy pokrywką i wszystko dusimy ok 5-7minut.
8. Na sam koniec dodajemy 2-3 łyżki śmietany kremówki. Ewentualnie doprawiamy jeszcze solą i pieprzem do smaku.
9. Liście mlecza moczymy przez parę minut w wodzie solą, aby pozbyć się drobinek piasku.
10. Osuszamy liście w wirówce do sałaty lub za pomocą ręcznika papierowego.
11. Dodajemy pokrojone w ćwiartki morele. Można na patelni również podprażyć orzechy nerkowca lub pestki dyni i również dodać do sałatki.
12. Do słoiczka wlewamy kilka łyżek oliwy (mniej więcej 1/4 szklanki), sok wyciśnięty z jednej cytryny, łyżeczkę słodkiej musztardy oraz sól i pieprz. Zakręcamy słoik i energicznie kilka razy nim potrząsamy.
Przygotowanym dressingiem polewamy sałatkę przed podaniem.







Smacznego wieczoru Kochani !!!


piątek, 5 lipca 2013

Frittata z łososiem i kozim serem



Zdecydowanie lato sprzyja szybkim i nieskomplikowanym daniom. Uwielbiam o tej porze roku gotować makarony ze świeżymi warzywami, zupy kremy czy frittatę w przeróżnych wersjach.
Żadne z tych dań nie zajmuje nam w kuchni więcej niż godzinę, nie potrzeba wielu składników, żeby stworzyć artystyczne cudo, którego bogatym smakiem możemy się rozkoszować:).

Dziś propozycja dania, które sprawdzi się o każdej porze dnia, połączone z warzywami, serami, wędlinami świetnie sprawdzi się na obiad czy kolację. Ja swoją wersję zjadłam na śniadanie :D

Frittata z łososiem i kozim serem

Składniki:
- 5 jajek,
- 200g surowego lub wędzonego łososia,
- 50g kremowego koziego sera,
- 1/2 cebuli cukrowej,
- ząbek czosnku,
- łyżka masła,
- 1/2 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej,
- sól, pieprz do smaku.

Przygotoanie:
1. Na patelni rozpuszczamy łyżkę masła, dodajemy drobno pokrojoną cebulę. Podsmażamy do momentu, aż cebula ładnie się przyrumieni.
2. Łososia kroimy na większe kawałki i chwilę smażymy razem z cebulą.
3. Łosoś dość szybko się smaży, więc po kilku minutach powinien być już gotowy. Dodajemy ząbek czosnku, sól, pieprz i świeżo startą gałkę muszkatołową. Smażymy jeszcze przez parę minut, aby smaki się połączyły.
4. Następnie wlewamy roztrzepane jajka, posypujemy obficie grubo posiekaną natką pietruszki oraz kawałkami koziego sera.Smażymy przez minutę, następnie wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180stopni, pieczemy bez przykrycia przez ok.12 minut, do czasu aż masa będzie ścięta
5. Frittatę można również z powodzeniem przygotować w całości na patelni, jeśli nie mamy do dyspozycji piekarnika.







Smacznego dnia Kochani !!!

poniedziałek, 6 maja 2013

Grillowany pstrąg z masłem limonkowym


Witajcie Kochani,
nie wiem jak Wy, ale ja kipię aż ze złości, cała majówka przebiegła, nie da się ukryć w sympatycznym nastroju, ale jednak aura za oknem była deszczowa, pochmurna, na pewno nie wiosenna. A cóż widzę dziś za oknem biura? Piękne słońce i błękitne niebo. Mama już dawno stwierdziła, że zawsze przywożę ze sobą chmury i złą pogodę. Szkoda, że nie sprawdza się mój pech pogodowy w czasie, kiedy muszę pracować lub przemieszczać się komunikacją miejską. O to wtedy pogoda wyjątkowo dopisuje:).

No cóż, grillowania jednak nie popsuło mi żadne zjawisko atmosferyczne i tak chciałam Wam zaproponować naszego poczciwego Pstrąga.

Kolejny bardzo prosty przepis, który możemy odtworzyć również w warunkach domowych. Rybka będzie smakować równie pysznie upieczona w folii w piekarniku lub na patelni grillowej.

Pstrąg z masłem limonkowym 

Składniki:
- 2 sztuki pstrąga,
- 100g masła,
- 2 limonki,
- paryczka chilli,
- ok. łyżeczka świeżego imbiru,
- 2 ząbki czosnku,
- gruby szczypior,
- sól himalajska,
- pieprz czarny grubo mielony.


Wykonanie:
Pierwszym bardzo istotnym etapem przygotowania tej potrawy jest zakup ryby. Wydaje się to dość oczywiste, niemniej trudno kupić w Warszawie dobrą, świeżą rybę w rozsądnej cenie.
Na co więc zwracać uwagę?
1. Przede wszystkim na oczy. Ale cóż to znaczy? Otóż oczy muszę być błyszczące i wypukłe, w żadnym razie nie kupujmy ryby z matowymi i wklęsłymi oczami, możemy być pewni, że ta rybka niestety już trochę "pływa w sklepowym baseniku".
2. Spójrzmy również na skrzela. Kolor powinien być  intensywny, bladoróżowy lub nawet ciemnoróżowy, w zależności oczywiście od rybki, którą kupujemy. Nie kupujmy natomiast ryby, której skrzela są żółte lub brunatne.
3. Warto zwrócić uwagę na sam kolor mięsa ryby. Świeży filet np. pstrąga charakteryzuje się bladoróżowym kolorem. Każde żółte przebarwienie lub biały nalot powinno nas zaniepokoić, może to świadczyć o nieświeżości ryby.
4. Aż w końcu najprostszy sposób, ale równie ważny zwróćmy uwagę na zapach ryby. Jeśli wydaje nam się nieprzyjemny, zapewne ryba nie nadaje się do spożycia.
Gdy mamy już zakupioną świeżą rybkę, najtrudniejszy etap za nami:).
Skórkę z jednej limonki ścieramy za pomocą małej tarki z drobnymi oczkami. Papryczkę chilli pozbawiamy pestek, czosnek obieramy z łupin, imbir obieramy łyżeczką ze skórki, wszystko bardzo drobno kroimy i ucieramy z grubą solą himalajską. Wszystkie składniki dodajemy do miękkiego masła. Doprawiamy sokiem wyciśniętym z jednej limonki, grubo zmielonym czarnym pieprzem i posiekanym grubym szczypiorem.
Rybkę hojnie nacieramy od wewnątrz masłem limonkowym, z wierzchu posypujemy solą, pieprzem, układamy plastry limonki. Możemy rozsmarować odrobinę masła po wierzchu, jeśli zostanie nam po natarciu ryby.
Tak przygotowanego pstrąga zawijamy w folię aluminiową i odstawiamy do lodówki na ok. dwie godziny.




Rybkę układamy na tacce lub w specjalnych koszyczkach grillowych. Pieczemy na dość dużym żarze przez ok. 25 minut. Pstrąga możemy upiec również w folii bezpośrednio na ruszcie, czas grillowania jest porównywalny. Osobiście ryby nie przewracam na drugą stronę, w obawie, że się rozpadnie. Dlatego bardzo serdecznie polecam koszyczki grillowe do ryby. Są fantastyczne i już od dłuższego czasu noszę się z zamiarem zakupienia tego jakże przydatnego gadżetu.






Smacznego Wieczoru Kochani!
Zapraszam jutro na fantastyczną sałatkę grecką, bez której nie wyobrażam sobie grilla, ale w nieco innym wydaniu:)