Moje Kulinarne Rozterki

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przystawka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przystawka. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 marca 2014

Wytrawne muffinki z serem, szynką i rozmarynem podane z pastą z pieczonego bakłażana



Kochani,
jeśli znudziły Wam się tradycyjne kanapki lub macie dość już owsianki na śniadanie mamy dla Was fantastyczną alternatywę. Wytrawne muffinki z serem, szynką i rozmarynem, a do tego rewelacyjna pasta z pieczonego bakłażana. Przepis jest bardzo prosty,a muffinki można przygotować dzień wcześniej. Zwyczajowo już nasza propozycja jest uniwersalna i możemy użyć właściwie wszystkich składników, które akurat mamy w lodówce.

Wytrawne muffinki z serem, szynką i rozmarynem podane z pastą z pieczonego bakłażana

Składniki:
- 350g mąki pszennej tortowej,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1/2 łyżeczki soli,
- 130g roztopionego prawdziwego masła,
- szklanka mleka,
- 2 duże jajka,
- duża cebula,
- 200g posiekanej wędzonej szynki,
- 130g startego sera gruyere,
- pęczek posiekanego szczypiorku,
- łyżeczka posiekanego rozmarynu.

Pasta z pieczonego bakłażana:
- duży bakłażan,
- 2 ząbki czosnku,
- sól morska,
- 1/3 szklanki oliwy aromatyzowanej tymiankiem,
- 1/2 łyżeczki drobno posiekanego lubczyku,
- świeżo mielony czarny pieprz.

Przygotowanie:
1. Mąkę przesiewamy do miski razem z proszkiem do pieczenia. Dodajemy pół łyżeczki soli. Całość dokładnie mieszamy.
2. Cebulę drobno siekamy i podsmażamy na maśle na złoty kolor.
3. Szynkę kroimy w kostkę, ser ścieramy na tarce o grubych oczkach. Wszystko, łącznie z podsmażoną cebulą, dodajemy do mąki.
4. Roztopione masło mieszamy z mlekiem i jajkami. Mieszankę dolewamy do suchych składników.
5. Szczypiorek i rozmaryn drobno siekamy i dodajemy do ciasta.
6. Całość dokładnie ze sobą łączymy. Gotowe ciasto przekładamy np. do papierowych foremek do muffinek.
7. Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 25-30minut.
8. Bakłażana kroimy w plastry, smarujemy oliwą za pomocą pędzelka. Pieczemy w 200 stopniach przez ok. 15minut.
9. Ostudzonego bakłażana miksujemy. Doprawiamy przeciśniętym przez praskę czosnkiem i posiekanym lubczykiem. Ponownie miksujemy na gładką pastę, dolewając stopniowo oliwę aromatyzowaną tymiankiem.
Jeśli nie mamy takiej oliwy, dodajemy łyżeczkę posiekanego świeżego tymianku.
10. Na koniec doprawiamy pastę do smaku solą morską i świeżo mielonym pieprzem.

Smacznych Snów !!! :)






Śniadanie TYMBARK

czwartek, 9 stycznia 2014

Roladki z bakłażana faszerowane serem białym


Kochani,
przedstawiam dziś kolejne rewelacyjne danie, którym możemy się zajadać bez wyrzutów sumienia. Główną rolę będzie dziś odgrywał bakłażan, zwany również gruszką miłości. Jak pewnie wielu z Was wie, bakłażan należy do afrodyzjaków, a jego właściwości zdrowotne są naprawdę zdumiewające. Warto włączyć go do naszej diety, niestety mam wrażenie, że wciąż rzadko gości na naszych stołach. Mam nadzieję, że moja dzisiejsza propozycja zachęci Was do skosztowania tego cudownego owocu. Tak.....nie pomyliłam się, z botanicznego punktu widzenia, bakłażan jest ....jagodą :), natomiast z punktu widzenia osoby gotującej potraktuję go jednak jak warzywo:)

Na początek garść informacji, w końcu dobrze wiedzieć z czym mamy do czynienia na talerzu :).

Ogromną zaletą bakłażana, zwłaszcza dla osób odchudzających się, jest jego niskokaloryczność. Powód jest bardzo prosty, bakłażan w 90% składa się z wody, zatem w 100g tego warzywa znajduje się zaledwie nieco ponad 20kcal. Mało tego w 100g znajdziemy również dwa razy więcej błonnika niż w niektórych owocach, np. w jabłku. Ale uwaga - jest niestety ciężkostrawny!
Ponadto ma właściwości detoksykacyjne oraz poprawia znacząco przemianę materii. Z bakłażanem powinny zaprzyjaźnić się też osoby mające problem z cholesterolem. Wysoka zawartość błonnika zatrzymuje w wątrobie proces biosyntezy cholesterolu, jednocześnie go obniżając. Dzięki czemu zapobiega chorobom układu sercowo-naczyniowego. Dlatego jak mamy ochotę na kawałek tłustej karkóweczki, zaserwujmy do niej bakłażana:). Zawiera antyoksydanty, które chronią nas przed ryzykiem zachorowania na nowotwory, podnoszą ogólną odporność naszego organizmu oraz neutralizują niekorzystne dla nas działanie wolnych rodników.

Roladki z bakłażana faszerowane serem białym

Składniki:
- duży bakłażan,
- 300g sera białego chudego,
- 1/2 papryczki chilli bez pestek,
- duży ząbek czosnku lub dwa mniejsze,
- 1/2 małej czerwonej cebuli,
- 1/2 pęczka szczypiorku,
- kilka listków bazylii,
- skórka otarta z połowy cytryny,
- sól, pieprz,
- oliwa czosnkowa.

Przygotowanie:
1. Odkrawamy zielone liście, kroimy bakłażana w niezbyt grube podłużne plastry, a następnie wkładamy na kilka minut do osolonej wody. Jest to mój sprawdzony sposób na pozbycie się goryczki.
2. Każdy plaster z osobna osuszamy ręcznikiem papierowym, a następnie smarujemy za pomocą pędzelka oliwą czosnkową, posypujemy solą i świeżo mielonym pieprzem.
3. Ustawiamy piekarnik na funkcję grilla. Blachę wykładamy papierem do pieczenia, układamy plastry bakłażana i grillujemy w 180 stopniach na najwyższym poziomie aż bakłażan nabierze ładnego złocistego koloru.
4. Ser biały rozgniatamy widelcem i dodajemy do niego przeciśnięty przez praskę duży ząbek czosnku, oczyszczoną z pestek posiekaną papryczkę chilli, drobno posiekane cebulę oraz szczypiorek. Na koniec doprawiamy solą, pieprzem i skórką z cytryny.
5. Porcję farszu układamy na samej górze plastra bakłażana, dodajemy listek bazylii i zwijamy w zgrabną roladkę.

Roladki można traktować jako samodzielne danie, z kromką pieczywa tworzą pełnowartościowy posiłek, jako starter przed głównym daniem, jako dodatek do ryby czy mięsa, a także jako przekąskę dla gości na imprezach. Jednym słowem danie absolutnie uniwersalne.
Inne pomysły na farsze już wkrótce na blogu !!! :)







Smacznego piątku Kochani !!!

niedziela, 1 grudnia 2013

Zapiekane puree ziemniaczane


Kochani,
jak ten czas leci, dopiero co rozpoczynałam nowy rok 2013, nowe nadzieje, nowe postanowienia, nowe plany, a tu nie wiedzieć kiedy ten rok zaraz się kończy. Muszę przyznać, że nie był to łatwy rok, na pewno nie znajdzie się w mojej trójce najlepszych lat:). Jednak w tym całym chaosie wydarzyło się kilka dobrych rzeczy, przede wszystkim ten blog, który w styczniu będzie obchodził swój pierwszy roczek, na pewno kilka wyróżnień i wygranych, które zdeterminowały mnie do dalszego działania w tym kierunku, aż w końcu na pewno chęć dzielenia się swoją pasją z jak największą liczbą osób. Kilka ostatnich miesięcy obfitowało w natłok pracy, całkowity brak czasu i energii do publikowania postów, ale nie tylko, ograniczył się też znacznie mój czas na gotowanie, nad czym niesamowicie ubolewam, aczkolwiek staram się wykorzystywać każdą wolną chwilę, żeby poeksperymentować w kuchni.
Dzisiejszy przepis jest inspirowany ziemniaczanymi bezikami autorstwa blog szóste niebo. Przepis został dołączony do mojej akcji na durszlaku Polskie przysmaki z mąki i ziemniaków i z tego co pamiętam został przeze mnie nagrodzony. Dlaczego tak bardzo mi się spodobał? Przede wszystkim dlatego, że są ciekawą alternatywą dla zwykłego puree, a poza tym fantastycznie komponują się jako oryginalny dodatek do drugiego dania, zupy krem lub sałatki.

Zapiekane puree ziemniaczane

Składniki:
- 1kg ziemniaków,
- jajko,
- cebula,
- 30-40dag masła,
- 3-4 ząbki czosnku,
- ok. 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
- czubata łyżka tartego parmezanu,
- łyżeczka suszonego tymianku,
- łyżeczka suszonego koperku,
- łyżeczka suszonej natki pietruszki,
- sól, pieprz do smaku.

Przygotowanie:
1. Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości.
2. Ugotowane i nieco przestudzone ziemniaki przeciskamy przez praskę lub porządnie ugniatamy tłuczkiem, można też użyć później blendera, jeśli za pomocą tłuczka nie uda nam się uzyskać gładkiej masy.
3. Cebulę i czosnek bardzo drobno siekamy i przesmażamy na łyżce oleju rzepakowego aż do zrumienienia cebuli. Przestudzone dodajemy do ziemniaków.
4. Następnie wbijamy do ziemniaków jedno jajko, dodajemy pokrojone w kostkę masło i ok. 2 łyżek mąki ziemniaczanej, całość wyrabiamy na gładką masę.
5. Przygotowaną masę doprawiamy tymiankiem, koperkiem, natką pietruszki, solą morską oraz świeżo mielonym czarnym pieprzem.
5. Masę przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy dowolne kształty na wyłożoną papierem do pieczenia blachę.
6. Puree zapiekamy w piekarniku rozgrzanym do 190stopni z termoobiegiem aż do uzyskania ładnego złotego koloru (ok. 15-20minut).





Smacznej Niedzieli Kochani !!!

 

niedziela, 3 listopada 2013

Quiche z chorizo i kolorowymi pomidorami


Kochani,
przyznaję się bez bicia, że tak mnie pochłonęła książka, iż mam nadzieję, że wybaczycie Ci mi dziś brak głębokiej refleksji, którą z reguły rozpoczynam swoje posty. W ramach rekompensaty - fantastyczny przepis na szybkie quiche, idealne do zajadania przy wciągającej książce :).

Quiche z chorizo i kolorowymi pomidorami

Składniki na ciasto kruche:
- 250 g mąki (pszennej tortowej),
- 150 g schłodzonego masła Lurpak,
- 1 łyżeczka soli,
- 1 jajko,
- 2-3 łyżki zimnej wody.

Składniki nadzienia:
- 2 średniej wielkości pomidory zielone,
- 2 żółte pomidory jajo,
- 2 pomidory paprykowe,
- ok. 300g kiełbasy chorizo,
- cebula.

Składniki na masę jajeczną: 
- 5 jajek,
- 50 g tartego parmezanu,
- 200 ml śmietany 18%,
- świeżo mielona gałka muszkatołowa,
- sól i świeżo zmielony pieprz,
- 2 ząbki czosnku,
- pół łyżeczki płatków chilli,
- łyżeczka suszonego tymianku.

Przygotowanie:
1. Mąkę przesiewamy na stolnicę, a następnie dodajemy pokrojone w kostkę bardzo zimne masło. Za pomocą noża masło siekamy razem z mąką.
2. Kiedy masło zacznie się łączyć z mąką dodajemy jajko i sól. Wszystko szybkimi ruchami zagniatamy, dodając w razie potrzeby po łyżce wody.
3. Ciasto zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na ok. 45 minut.
4. Formę do tarty smarujemy masłem i obsypujemy mąką lub bułką tartą. Wyklejamy formę ciastem i nakłuwamy dość gęsto widelcem, przykrywamy pergaminem i obciążamy fasolą.
5. Wstawiamy ciasto do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni przez ok. 15-20minut.
6. W tym czasie podsmażamy pokrojone w plastry chorizo, aby wytopić z niego nadmiar tłuszczu.
7. Na wytopiony tłuszczu podsmażamy pokrojoną w piórka cebulę.
8. Jajka ze śmietaną i parmezanem dokładnie ze sobą mieszamy. Doprawiamy solą, pieprzem, płatkami chilli, wyciśniętymi ząbkami czosnku oraz odrobiną, ok. pół łyżeczki, startej gałki muszkatołowej. Na koniec dodajemy do masy suszony tymianek, który uprzednio rozcieramy w dłoniach.
9. Na podpieczonym spodzie układamy pomidory, podsmażone piórka cebuli oraz plasterki chorizo, na koniec wszystko zalewamy przygotowaną masą jajeczną.
10. Quiche zapiekamy przez ok. 30-40minut w piekarniku nagrzanym do 180stopni.






Smacznego Poniedziałku Kochani !!!

piątek, 1 listopada 2013

Faszerowane mięsem mielonym/serem gorgonzola pieczarki


Kochani,
dziś dzień zadumy, nostalgii, ale przede wszystkim dzień wspomnień. Chociaż o naszych zmarłych bliskich powinniśmy pamiętać na co dzień, a nie tylko w ten jeden wybrany dzień, to jednak kiedy wszyscy zbierają się na cmentarzach, przystrajają groby, zapalają świeczki, czuć dokoła unoszącą się atmosferę magii.
Jest to też okazja do rodzinnych spotkań, wspólne odwiedzanie grobów zmarłych, a następnie chwile spędzone przy świątecznym obiedzie.
W takich dniach zawsze szykuję coś specjalnego dla moich bliskich. Tym razem podałam pieczoną w pomarańczach i majeranku kaczkę podaną z kluseczkami mascarpone, modrą kapustą i pieczonymi z żurawiną jabłuszkami. Na deser proponuję proste ucierane ciasto z truskawkami.
Przepisy znajdziecie już w ten weekend na blogu, tymczasem poniżej zamieszczam przepis na obiecane faszerowane pieczarki.

Faszerowane mięsem mielonym/serem gorgonzola pieczarki

Składniki:
- kilka dużych pieczarek,
- 500g mięsa mielonego,
- ser gorgonzola,
- cebula,
- 4-5 ząbków czosnku,
- 2 łyżeczki przyprawy garam masala,
- pół łyżeczki chilli,
- łyżeczka słodkiej papryki,
- łyżeczka kuminu,
- łyżeczka indyjskiego curry,
- łyżeczka tymianku.

Składniki na powidła śliwkowe:
- 1kg słodkich śliwek,
- skórka otarta z jednej pomarańczy,
- sok wyciśnięty z jednej pomarańczy,
- 2 łyżki cynamonu,
- ziarenka z jednej laski waniliii,
- pół szklanki cukru trzcinowego.

Przygotowanie:
1. Pieczarki dokładnie oczyszczamy, odcinamy ogonki i w razie potrzeby poszerzamy dziurkę w kapeluszach.
2. Ogonki drobniutko siekamy i podsmażamy na patelni razem z posiekaną w drobną kostkę cebulą. Kiedy pieczarki i cebulka się przyrumienią dodajemy posiekany czosnek. Całość dodajemy do mięsa mielonego.
3. Mięso doprawiamy wszystkimi przyprawami, całość dokładnie wyrabiamy.
4. Kapelusze wypełniamy przygotowanym mięsem, na wierzchu układamy po kawałku sera gorgonzola. Jeśli zabraknie nam farszu, kapelusze można wypełnić samym serem gorgonzola, są równie pyszne.
5. Pieczarki wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na ok. 35-40minut.
6. Śliwki dokładnie myjemy, przekrawamy na pół i usuwamy pestki.
7. Śliwki smażymy najlepiej w garnku o grubszym dnie, tak żeby nie przywierały zbyt szybko. Niemniej trzeba poświęcić im nieco uwagi i dość często mieszać.
8. Całość gotujemy pod przykryciem ok. godziny, pamiętając o częstym mieszaniu. Kiedy śliwki puszczą już nieco soku dodajemy ziarenka wanilii, cynamon, skórkę oraz sok z pomarańczy.
9. W tym czasie śliwki powinny całkowicie się rozpaść. Po godzinie zdejmujemy pokrywkę i gotujemy jeszcze przez ok. 20 minut, aby nadmiar płynu odparował.
10. Pieczarki podajemy na mieszance sałat, udekorowane łyżeczką powideł śliwkowych, które genialnie łączą się zarówno z serem gorgonzola, jak i mięsem doprawionym kuminem i przyprawą garam masala.






Smacznego Dnia Kochani !!!

poniedziałek, 7 października 2013

Placki z kabaczka z sosem kurkowym



To był wyjątkowo cudny weekend, słoneczny i ciepły, nawet udało się zakończyć sezon grillowy na dworze. Tata wybudował tego lata przepiękną altankę, aż miło było posiedzieć pewnie już ostatni raz na świeżym powietrzu, delektując się pysznym jedzeniem. Bardzo cenię sobie chwile spędzone z rodziną. Długie nocne rozmowy z mamą i wczesne śniadania z tatą, przy których z reguły jestem nieprzytomna:). Zdecydowanie wdałam się w mamę i należę do gatunku sów. Ten weekend był szczególny jeszcze z jednego powodu, ponieważ spędziłam go z siostrą. Na prawdę nie pamiętam, kiedy ostatnio byłyśmy wspólnie na działce. Jedynym minusem tych dni był szalenie pędzący czas. Zresztą jak powszechnie wiadomo
wszystko co dobre szybko się kończy :).

Zwieńczeniem tego weekendu były rewelacyjne placki z kabaczka z sosem kurkowym. Zaskakujące chrupiącym wierzchem i miękkim orzeźwiającym nutą mięty środkiem. Do tego delikatny sos kurkowy z szalotkami. Gorąco polecam Wam ten przepis !!!

Placki z kabaczka z sosem kurkowym

Składniki na placki:
- 3/4 szklanki mąki pszennej,
- jeden dość duży kabaczek, ok. 750g,
- 2 jajka,
- 150g sera startego sera cheddar,
- 2 łyżki posiekanej mięty,
- pieprz cytrynowy, sól morska do smaku,
- olej rzepakowy do smażenia placków.

Składniki na sos kurkowy:
- 250g kurek,
- 3 szalotki,
- ząbek czosnku,
- czubata łyżka masła,
- szklanka wywaru warzywnego,
- 50ml białego wina słodkiego,
- łyżka śmietany słodkiej 30%,
- 1/2 łyżeczki świeżego tymianku,
- sól, pieprz do smaku.

Przygotowanie:
1. Kabaczka dokładnie myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym, a następnie usuwamy pestki.
2. Kabaczka oraz ser cheddar ścieramy na tarce o grubych oczkach. Miętę drobno siekamy i dodajemy do kabaczka i sera.
3. Wbijamy dwa jajka i dokładnie wszystko mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem.
4. Na koniec dodajemy stopniowo mąkę, aż do uzyskania konsystencji gęstej śmietany.
5. Rozgrzewamy olej rzepakowy, kiedy tłuszcz jest wystarczająco gorący, nakładamy łyżką porcję ciasta, formując placuszki. Smażymy na złocisty kolor z obu stron, a następnie odsączamy z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym.
6. Kurki dokładnie myjemy i oczyszczamy z drobinek ziemi. Najlepiej do miski nalać wody, rozpuścić 2-3 łyżki soli, wrzucić kurki i zostawić je na kilka minut. Następnie opłukać i wysuszyć za pomocą ręcznika papierowego.
7. W rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy drobno posiekaną szalotkę i czosnek.
8. Kiedy szalotki się zeszklą, dodajemy oczyszczone kurki. Parę minut podsmażamy, po czym dolewamy białego słodkiego wina.
9. Kiedy alkohol odparuje, dolewamy wywaru warzywnego. Przykrywamy i na małym ogniu dusimy ok. 15 minut. Doprawiamy solą, pieprzem oraz drobno posiekanymi świeżymi listkami tymianku.
10. Kiedy kurki będą miękkie, zdejmujemy rondelek z ognia. Na koniec dodajemy łyżkę słodkiej śmietanki.






Smacznego tygodnia Kochani !!!

niedziela, 6 października 2013

Tarta z figami, wędzoną szynką i kozim serem.

 
Jesień zawsze skłania mnie ku refleksjom. Wspominam ludzi, których już nie ma wśród nas. Bardzo ważną osobą w moim życiu był dziadek. Bardzo przeżyłam jego stratę. Urodził się we Francji, jednak płynęła w nim polska krew. W wieku 23 lat przyjechał do Polski, poznał moją babcię i został w kraju już do końca swoich dni. Przyjeżdżając do Polski nie potrafił praktycznie słowa powiedzieć po polsku, jeszcze jako starszy człowiek miał problem z odmianą niektórych słów:).
W każdym razie to właśnie dziadziuś zaraził mnie miłością do Francji, a zwłaszcza do francuskiej kuchni, o czym już pisałam w którymś z wcześniejszych postów.
Uwielbiał przede wszystkim steki, krwiste steki, podane z sałatą z prawdziwym francuskim winegretem, a także wszelkiego rodzaju tarty, zwłaszcza te wytrawne, ale tartą Tatin też nie pogardził.
Pamiętam, że bardzo często, kiedy odwiedzałam dziadków, dostawałam choć kawałek zachomikowany specjalnie dla mnie. Do tego szklaneczka mojego ukochanego napoju diabolo na bazie wody sodowej i syropu miętowego. Uwielbiałam te popołudnia, siadałam z moimi smakołykami u dziadziusia w pokoju i rozmawialiśmy godzinami o gwiazdach, zwierzętach i wszystkich nurtujących mnie rzeczach. Muszę przyznać, że żadna tarta nie smakuje już tak jak wtedy.
Niemniej chciałam Wam zaproponować tartę z figami, kozim serem i szynką wędzoną. Idealna na lekką, elegancką kolację przy kieliszku dobrego wina.

Tarta z figami, wędzoną szynką i kozim serem.

Składniki na kruche ciasto:
- 300g mąki pszennej,
- 180g zimnego masła,
- płaska łyżeczka soli,
- łyżka stołowa oliwy,
- żółtko,
- 2,3 łyżki wody.

Składniki na nadzienie:
- 200ml śmietany słodkiej 12%,
- 2 jajka,
- 1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej,
- 1/2 łyżeczki tymianku,
- 1/2 łyżeczki cząbru,
- odrobina płatków chilli,
- sól i pieprz do smaku,

- kilka świeżych fig,
- kilka plastrów szynki delikatnie wędzonej,
- 150g twardego sera koziego.

Przygotowanie:
1. Mąkę przesiewamy na stolnice, dodajemy pokrojone w kostkę dobrze schłodzone masło. Za pomocą noża lub specjalnego siekacza do ciasta siekamy masło razem z mąką. Następnie dodajemy sól, żółtko i łyżkę oliwy. Wszystko szybkimi ruchami wyrabiamy, w razie potrzeby dolewamy po jednej łyżce wody, aż do uzyskania jednolitego ciasta odchodzącego od rąk.
2. Wyrobione ciasto zawijamy w folię spożywczą i wkładamy lodówki na 45 minut.
3. Śmietanę łączymy z roztrzepanymi jajkami, dodajemy tymianek, cząber, płatki chilli, świeżo startą gałkę muszkatołową oraz sól, pieprz do smaku.
4. Ciastem wyklejamy formę do tarty, nakłuwamy widelcem i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na ok. 25-30minut. Formę możemy wcześniej wysmarować masłem i obsypać bułką tartą. Możemy również na ciasto wyłożyć papier do pieczenia i obciążyć je fasolą.
5. Na upieczony spód tarty układamy plasterki fig, plasterki szynki wędzonej, oraz grubiej pokrojone plastry sera koziego. Ser kozi jest dość słony, więc uważajmy z dosalaniem pozostałych elementów dania.
6. Całość zalewamy śmietaną z jajkami i przyprawami.
7. Tartę zapiekamy przez ok. 30minut. Gotową dekorujemy na przykład listkami świeżej bazylii.






Smacznego popołudnia Kochani !!!!

 

Przepis zgłaszam do konkursu Moje Smaki z Michelem Moranem.
Zapraszam również do zapoznania się z pierwszą książką Michela Morana – znakomitego kucharza, pasjonata gotowania i jurora „MasterChefa”:  http://muza.com.pl/product.php?id_product=1470

czwartek, 19 września 2013

Pieczone gruszki z błękitnym serem z sosem malinowym


O tej porze roku gruszki są zdecydowanie najlepsze, grzechem zatem byłoby je pominąć w kuchni.
Danie, które wśród rodziny zrobiło ogromną furorę...sama muszę przyznać, iż wszystkie składniki tego dania idealnie się ze sobą komponują. Aczkolwiek niektórzy zagraniczni smakosze kuchni twierdzą, że Polacy nie znają się na jedzeniu, więc jako Polka raczej jestem subiektywna. Nie ukrywam, że to dość przykra opinia, tym bardziej, iż mamy fantastycznych kucharzy, którzy również są doceniani w kulinarnym środowisku nie tylko w Europie, ale i na świecie. Tradycja naszej staropolskiej kuchni również posiada dość liczne grono sympatyków. Ostatnio głośno jest także o naszych cudownych barach mlecznych, które przeżywają swój renesans zwłaszcza wśród obcokrajowców. W związku z czym nie uważam, abyśmy nie mieli pojęcia o dobrym jedzeniu.


Wracając do gruszek...przepis jest absolutnie genialny na przystawkę, którą chcemy zaimponować gościom.
Różnorodność smaków cudownie łączy się w jeden, bogaty, pełen smak.
Zresztą gruszki, orzechy i ser z niebieską pleśnią to bardzo klasyczne połączenie.
Wzbogaciłam smak, dodając pistacje, orzechy laskowe, żurawinę, wątróbkę drobiową oraz sos malinowy.

Inspiracją dla tego dania na pewno w dużej mierze były wspomnienia z dzieciństwa. Danie jest wariacją na temat pieczonych gruszek mojej mamy. Ich zapach wypełniał zawsze cały dom. Gruszki z cynamonem, odrobiną wanilii, pieczone w rumie i podane na ciepło z lodami waniliowymi. Był to deser podawany z reguły na ważniejszych rodzinnych przyjęciach. 
Deser przygotowywałam wspólnie z mamą. Obierałyśmy gruszki, urządzając przy tym zawody, która obierze całą gruszkę, nie przerywając skórki. Mama w tych zawodach nie miała sobie równych:). Do żaroodpornego naczynia mama wlewała szklankę dobrego ciemnego rumu, łyżkę miodu, sok i skórkę z pomarańczy, laskę cynamonu i ziarenka wanilii. W tak przygotowanym sosie kilkakrotnie obtaczała gruszki, po czym piekła je w 180 stopniach do miękkości. Podawała na ciepło z lodami waniliowymi, orzechami włoskimi, pistacjami oraz pysznym gęstym sosem malinowym..
Ja postanowiłam spróbować przemienić ten cudowny deser w potrawę wytrawną, zachowując ją jednak w duchu kuchni mojej mamy. Efekty możecie ocenić sami:).

Pieczone gruszki z błękitnym serem, drobiową wątróbką, żurawiną, orzechami laskowymi oraz włoskimi podane z delikatnym sosem malinowym.

Składniki:
- 4 twarde gruszki,
- 50g wątróbki drobiowej oczyszczonej,
- 2 łyżki suszonej żurawiny,
- 2 łyżki posiekanych pistacji,
- łyżka posiekanych orzechów laskowych,
- czubata łyżka posiekanych orzechów włoskich,
- ser z niebieską pleśnią Castello,
- sok z cytryny,
- szklanka mleka,
- sól, pieprz do smaku,
- 50ml rumu,
- szklanka czerwonego wytrawnego wina.

Składniki na sos malinowy:
- 100g malin,
- 2 łyżki brązowego cukru,
- 50 ml wina białego wytrawnego
- 35 ml białego octu balsamicznego,
- łyżka masła,
- sól, pieprz.

Przygotowanie:
1. Gruszki dokładnie myjemy, a następnie odcinamy dość duży plasterek gruszki. Uważajmy jednak, żeby nie uciąć ogonka, gruszki będą ładniej się prezentować, jeśli go zachowamy. Łyżeczką wydrążamy miąższ gruszki, tak, żeby jej przypadkiem nie uszkodzić. Środek skrapiamy sokiem z cytryny.
2. Oczyszczoną wątróbkę drobiową namaczamy przez 40-60minut w mleku.
3. Odsączamy wątróbkę z mleka i dokładnie osuszamy, inaczej podczas smażenia będzie pryskać.
4. Wątróbkę obsmażamy na maśle na rumiany kolor, przez ok. 5-7 minut.
5. Kiedy wątróbka trochę przestygnie kroimy ją w bardzo cienkie paseczki.
6. Na spód wydrążonej gruszki układamy pokruszony ser, paseczki wątróbki, namoczoną w rumie żurawinę, pokruszone orzechy włoskie, znowu pokruszony ser, a wierzch posypujemy posiekanymi pistacjami oraz orzechami laskowymi.
7. Gruszki układamy w żaroodpornym naczyniu i podlewamy szklanką czerwonego wina.
8. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez ok. 40-50minut, w zależności od twardości gruszek.
9. Na patelni rozpuszczamy dwie łyżki cukru, mieszamy aż utworzy się złocisty karmel. Następnie dodajemy maliny. Obtaczamy dokładnie w rozpuszczonym karmelu, po czym dodajemy biały ocet balsamiczny oraz wino.
10. Gotujemy na dość dużym ogniu, aż intensywny zapach alkoholu zacznie słabnąć, następnie zmniejszamy gaz i gotujemy aż maliny całkowicie się rozpadną.
11. Sos miksujemy za pomącą blendera, przecieramy przez sito i na parę minut ponownie stawiamy na gaz. Dodajemy łyżkę masła, aby sos był bardziej aksamitny. Podajemy do gruszek całkowicie wystudzony.






Smacznej Nocy Kochani !!!

Przepis zgłaszam do konkursu Moje Smaki z Michelem Moranem.
Zapraszam również do zapoznania się z pierwszą książką Michela Morana – znakomitego kucharza, pasjonata gotowania i jurora „MasterChefa”:  http://muza.com.pl/product.php?id_product=1470





poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Carpaccio z pieczonego buraka podane z kozim serem i sosem rabarbarowo-mirabelkowym


Jak ten czas strasznie szybko mija, dopiero co zaczynały się wakacje i lato, a tu już prawie połowa sierpnia. Dzieciaki zaraz wrócą do szkoły, na ulicach znowu zaczną tworzyć się korki, a wieczory staną się się długie i chłodne. Każda z pór roku ma swoje zalety, choć trzeba przyznać, że klimat dostarcza nam ostatnio dość dużych atrakcji. Moje ukochane pory roku niestety zaczynają zanikać, wiosna i jesień, mają niepowtarzalną aurę. Wiosna budzi wszystko na około do życia, po długich zimnych popołudniach, człowiek jest spragniony zieleni, słońca, zapachów kwiatów, wiosennego pachnącego deszczu zwiastującego cieplejsze dni. Jesień z kolei zachwyca swymi pięknymi barwami drzew, bogactwem jarzębinowych korali i spadających kasztanów.
Właśnie zbliżającą się jesienią jest zainspirowane moje dzisiejsze danie. Idealnie sprawdzi się jako lekka kolacja lub przystawka przed głównym daniem.
Słodycz buraka fantastycznie łączy się z lekko kwaskowatym sosem z rabarbaru i mirabelek, a dodatek słonego kremowego sera koziego z czosnkiem nadaje wyrazistego akcentu.

Carpaccio z pieczonego buraka podane z kozim serem i sosem rabarbarowo-mirabelkowym

Składniki:

  • Duży burak,
  • szalotka,
  • 2-3 mirabelki,
  • 2 grube łodygi rabarbaru,
  • kilka zielonych szparagów opcjonalnie,
  • 50 g miękkiego sera koziego z dodatkiem czosnku,
  • 1/3 szklanki wermutu,
  • laska wanilii,
  • 1/3 szklanki cukru trzcinowego,
  • 2 łyżki masła Lurpak,
  • odrobina soku wyciśniętego z połowy cytryny,
  • do smaku sól i pieprz.
 Przygotowanie:

1. Buraka dokładnie myjemy, zawijamy w folię aluminiową i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200stopni. Pieczemy do miękkości. Ja użyłam dorodnego dużego buraka, dlatego piekłam go dość długo, bo prawie 1,5godziny.
2. W garnku rozpuszczamy dwie łyżki masła, dodajemy drobno posiekaną szalotką. Podsmażamy chwilę cały czas mieszając.
3. Rabarbar kroimy na małe kawałki, mirabelki przekrawamy, wyjmujemy pestkę i również kroimy na mniejsze kawałki. Dodajemy do podsmażonej cebuli. Wszystko chwilę razem smażymy, a następnie dodajemy cukier trzcinowy, ziarenka z jednej laski wanilii oraz wermut.
4. Mieszamy do rozpuszczenia cukru. Zmniejszamy gaz, sos przykrywamy pokrywką i dusimy przez kilka minut, aż rabarbar całkowicie się rozpadnie.
5. Upieczonego buraka odwijamy z folii i pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia.
6. Z ostudzonego buraka zdejmujemy skórkę. Za pomocą ostrego noża lub krajalnicy z wkładką do krojenia plasterków tniemy cieniutkie plasterki buraka. Doprawiamy solą, pieprzem i sokiem z połowy cytryny.
7. Możemy tę przystawkę zaprezentować w dwóch wersjach: klasycznie, (układamy plasterki buraka na talerzu, polewamy sosem rabarbarowym, kruszymy kozi ser oraz ozdabiamy świeżym oregano i szparagami ugotowanymi al dente) lub w niecodziennej wersji jak na carpaccio: (do głębokiego talerza nalewamy kilka łyżek sosu rabarbarowo-mirabelkowego, na nim układamy plasterki buraków jeden na drugim, następnie sporą porcję kremowego koziego sera z dodatkiem czosnku, a wszystko dekorujemy świeżą miętą i szparagami ugotowanymi al dente.
8. Obie wersje cieszą się wielki powodzeniem, prosta, nieskomplikowana, ale jednocześnie elegancka przystawka.




Smacznego dnia Kochani !!!

piątek, 5 lipca 2013

Frittata z łososiem i kozim serem



Zdecydowanie lato sprzyja szybkim i nieskomplikowanym daniom. Uwielbiam o tej porze roku gotować makarony ze świeżymi warzywami, zupy kremy czy frittatę w przeróżnych wersjach.
Żadne z tych dań nie zajmuje nam w kuchni więcej niż godzinę, nie potrzeba wielu składników, żeby stworzyć artystyczne cudo, którego bogatym smakiem możemy się rozkoszować:).

Dziś propozycja dania, które sprawdzi się o każdej porze dnia, połączone z warzywami, serami, wędlinami świetnie sprawdzi się na obiad czy kolację. Ja swoją wersję zjadłam na śniadanie :D

Frittata z łososiem i kozim serem

Składniki:
- 5 jajek,
- 200g surowego lub wędzonego łososia,
- 50g kremowego koziego sera,
- 1/2 cebuli cukrowej,
- ząbek czosnku,
- łyżka masła,
- 1/2 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej,
- sól, pieprz do smaku.

Przygotoanie:
1. Na patelni rozpuszczamy łyżkę masła, dodajemy drobno pokrojoną cebulę. Podsmażamy do momentu, aż cebula ładnie się przyrumieni.
2. Łososia kroimy na większe kawałki i chwilę smażymy razem z cebulą.
3. Łosoś dość szybko się smaży, więc po kilku minutach powinien być już gotowy. Dodajemy ząbek czosnku, sól, pieprz i świeżo startą gałkę muszkatołową. Smażymy jeszcze przez parę minut, aby smaki się połączyły.
4. Następnie wlewamy roztrzepane jajka, posypujemy obficie grubo posiekaną natką pietruszki oraz kawałkami koziego sera.Smażymy przez minutę, następnie wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180stopni, pieczemy bez przykrycia przez ok.12 minut, do czasu aż masa będzie ścięta
5. Frittatę można również z powodzeniem przygotować w całości na patelni, jeśli nie mamy do dyspozycji piekarnika.







Smacznego dnia Kochani !!!