Moje Kulinarne Rozterki

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 lipca 2014

Stek z rostbefu z chrupiącymi ziemniakami, jajkiem w koszulce i zielonymi szparagami.



Dobry kawałek czerwonego mięsa zawsze wywołuje we mnie grono szalejących hormonów szczęścia. A dodatkowo jeśli zestawimy soczystą wołowinę z chrupiącymi ziemniakami, jajkiem w koszulce i delikatnymi szparagami to poziom endorfin przekracza wszelkie przyjęte normy :).
Przygotowanie całego dania trwa dosłownie kilkanaście minut, a jedyna jego trudność polega na wykonywaniu kilku czynności jednocześnie.

Stek z rostbefu z chrupiącymi ziemniakami, jajkiem w koszulce i zielonymi szparagami.

Składniki:
- ładny kawałek rostbefu,
- ziemniaki,
- pęczek zielonych szparagów,
- jajko,
- masło min. 82% tłuszczu,
- olej rzepakowy,
- sól, pieprz
- słodka papryka,
- płatki chilli.

Przygotowanie:
1. Mięso wyjmujemy na 30 minut przed planowanym jego przygotowaniem.

2. Zaczynamy od przygotowania ziemniaków. Na głębokiej patelni lub w garnku rozgrzewamy ok. 3/4 szklanki oleju. Ziemniaki obieramy i kroimy na ćwiartki. Sprawdzamy czy olej jest wystarczająco gorący, zanurzając w nim kawałek ziemniaka. Jeśli olej zaczyna charakterystycznie bulgotać możemy śmiało dodać resztę ziemniaków. Smażymy ziemniaki ok. 10 minut.
3. Następnie do smażących się ziemniaków dodajemy przyprawy: sól, lub przyprawę typu vegeta, czarny pieprz, słodką paprykę oraz ok. pół łyżeczki płatków chilli. Jeśli lubicie ostrzejszy smak spokojnie możecie dodać więcej chilli. Smażymy kolejne kilka minut.
4. W między czasie rozgrzewamy patelnię grillową, ale może być też zwykła patelnia z grubszym dnem.
5. Mięso osuszamy dokładnie ręcznikiem papierowym.
6. Pamiętajmy, żeby co jakiś czas zamieszać ziemniaki.
8. Teraz będzie też dobry moment, aby zagrzać wodę na jajko w koszulce. Do wody dodajemy łyżkę octu i sporą szczyptę soli.
9. Następnie oczyszczone szparagi wrzucamy na wrzącą, osoloną wodę. Powinny się gotować ok 2-3 minut w zależności od grubości łodyg. Dłuższe gotowanie sprawia, iż szparagi stają się włókniste.
10. Przed położeniem mięsa na patelnię warto delikatnie rozbić je pięścią, aby zmienić lekko strukturę włókien. Smarujemy po obu stronach oliwą, najlepiej za pomocą pędzelka.
11. Kiedy woda na jajko zaczyna się gotować, robimy za pomocą łyżki wir i delikatnie wlewamy w jego sam środek jajko. Jajko wcześniej najlepiej rozbić do miseczki, zdecydowanie łatwiej wtedy wlewa się je do garnka. Łyżką delikatnie pomagamy białku otulić żółtko. Gotujemy do ścięcia białka, mniej więcej ok. 3,5 minuty.
12. Mięso kładziemy na bardzo rozgrzaną patelnię i teraz w zależności od naszych upodobań rozpoczynamy proces smażenia:).
13. Osobiście uwielbiam steki bardzo krwiste, a więc z wierzchu obsmażone a w środku surowe i ciepłe. Taki rodzaj wysmażenia nazywamy blue. Stek taki podsmażamy dwa lub trzy razy w przerwach odstawiając go w ciepłe miejsce, by białko się nie ścinało, a mięso nabierało temperatury*. Obsmażamy 1 minutę, odstawiamy na 2 minuty, następnie smażymy 2 minuty, często odwracając.
14. Stek zdejmujemy z patelni, doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem. Pozostawiamy na parę minut, aby mięso odpoczęło.
15. Ziemniaki odsączamy na ręczniku papierowym z nadmiaru tłuszczu.
16. Wszystkie składniki naszego dania powinny być gotowe i wyjęte na talerz w momencie, kiedy mięso jest już usmażone i "odpoczywa". 
17. Stek podajemy z kawałkami prawdziwego masła.

* Ogólnie przyjętych stopni wysmażenia jest 6, natomiast ja przyzwyczaiłam się do stosowania czterech stopni.
1. Wcześniej wspomniany Blue - mięso z wierzchu obsmażone a w środku surowe i ciepłe. Taki rodzaj wysmażenia nazywamy blue. Stek taki podsmażamy, odstawiamy w ciepłe miejsce, by białko się nie ścinało, a mięso nabierało temperatury, po czym znowu smażymy. Obsmażamy 1 minutę, odstawiamy na 2 minuty, następnie smażymy 2 minuty, często odwracając.
2. Rare to stek krwisty, mięso w nim jest czerwone, białko zaczyna się ścinać, tworzą się także czerwone krwiste otocza. Obsmażamy 1 minutę, odstawiamy na 2 minuty, a następnie smażymy ok. 3-4 minuty często przewracając mięso.
3. Najczęściej chyba wybierany stopień wysmażenia: medium, czyli stek średnio wysmażony, pół-krwisty, jest rumiany i brązowy na zewnątrz, a różowy wewnątrz. Obsmażamy 1 minutę, odstawiamy na dwie minuty, a następnie smażymy go ok. 6-8 minut, często odwracając mięso.
4. Well done to stek mocno wysmażony w którym białko zarówno na zewnątrz, jak i w środku jest mocno ścięte, nie widać żadnych śladów osocza krwi. Obsmażamy minutę, odstawiamy na 2 minuty, a następnie smażymy ok. 10 minut, często przekręcając mięso. 

Smacznego !!! 







niedziela, 30 marca 2014

Nadziewane ruloniki czy podpiekane sakiewki ???


Kochani,
wszyscy wiemy jak ogromną rolę w naszej codziennej diecie odgrywa śniadanie. W ciągłym zabieganiu i notorycznej walce z czasem często lekceważymy ten posiłek. Dziś chciałabym udowodnić, że nawet w ciągu tygodnia możemy zjeść efektowne śniadanie, którego przygotowanie, przy odpowiedniej organizacji, zajmie nam zaledwie kilkanaście minut.

Pierwszą naszą propozycją są naleśnikowe ruloniki nadziewane kremowym ziołowym serkiem, grillowaną cukinią, ogórkiem małosolnym i chrupiącym boczkiem. Całość podana z sosem z pieczonej papryki i kaparów.


Drugą propozycją są podpiekane naleśnikowe sakiewki z jajkiem, porem, szynką parmeńską i serem gorgonzolą. Z tym daniem również świetnie komponuje się sos z pieczonej papryki i kaparów.


Oba dania znakomicie dopełni szklanka soku pomarańczowego Tymbark !!!

Składniki na nadziewane ruloniki naleśnikowe:
- 2 szklanki mleka,
- 2 szklanki mąki,
- 1/2 szklanki wody gazowanej,
- 2 jajka,
- szczypta soli,
- czubata łyżka posiekanego koperku,
- śmietankowy serek,
- 2 ząbki czosnku,
- ulubione zioła (tymianek, szczypiorek, melisa),
- sok z połowy cytryny,
- średniej wielkości cukinia,
- kilka plasterków boczku,
- 2 duże ogórki małosolne,
- sól, pieprz do smaku.

Przygotowanie:
1. Ciasto naleśnikowe możemy przygotować wieczorem i usmażyć naleśniki rano lub tak jak my zrobiłyśmy usmażyć je wieczorem, przykryć folią aluminiową i rano tylko zawinąć w nie dodatki:).
2. Mąkę, mleko, wodę, jajka i sól łączymy ze sobą najlepiej za pomocą rózgi. Konsystencja powinna wyjść nieco rzadsza od śmietany. Na koniec dodajemy posiekany koperek. Smażymy na rozgrzanej patelni teflonowej, smarując jej powierzchnię cienką warstwą oliwy.
3. Boczek smażymy na rozgrzanej patelni teflonowej. Powinien się zarumienić i nabrać chrupkości.
4. Serek doprawiamy sokiem z cytryny, dodajemy posiekane zioła i doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
5. Cukinię kroimy w cienkie długie plastry nacieramy mieszanką oliwy z oliwek i przeciśniętego przez praskę czosnku. Doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem.
6. Cukinię grillujemy na rozgrzanej patelni grillowej. Jeśli nie mamy takiej patelni możemy podpiec ją w piekarniku lub podsmażyć na zwykłej patelni.
7. Naleśnik smarujemy serkiem, kładziemy kilka plasterków boczku, parę plasterków grillowanej cukinii i plasterki ogórka małosolnego. Całość zwijamy w dość ciasny rulon, który możemy przewiązać sparzonym szczypiorkiem.


 

Składniki na sos z pieczonej papryki i kaparów:
- duża czerwona papryka,
- ząbek czosnku,
- łyżka kaparów,
- spora szczypta suszonego lubczyku,
- sól, pieprz do smaku,
- oliwa z oliwek.

Przygotowanie:
1. Paprykę oczyszczamy z gniazda nasiennego, przekrawamy na pół, doprawiamy sporą szczyptą soli, polewamy oliwą z oliwek i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na ok. 10-15minut.
2. Upieczoną i ostudzoną paprykę obieramy ze skórki i miksujemy razem z ząbkiem czosnku i kaparami na gładki sos.
3. Następnie dolewamy ok. 50ml oliwy z oliwek, doprawiamy suszonym lubczykiem, solą, pieprzem i ponownie miksujemy.

Sos najlepiej przygotować dzień wcześniej.

Składniki na podpiekane sakiewki naleśnikowe (2porcje):
- dwa usmażone naleśniki,
- dwa jajka,
- 4 plasterki szynki parmeńskiej,
- ok. 100g pokruszonego sera gorgonzola,
- biała część pora,
- łyżka masła,
- sól, pieprz do smaku,
- 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne.

Przygotowanie:
1. Na patelni rozgrzewamy łyżkę masła i dodajemy cienko pokrojonego pora. Smażymy na dużym ogniu przez ok.2,3 minuty, po czym dolewamy mniej więcej 1/3 szklanki wody, zmniejszamy gaz, przykrywamy patelnię pokrywką i dusimy pora przez ok 10 minut.
2. Na naleśniku układamy plasterki szynki parmeńskiej, uduszonego pora i pokruszone kawałki gorgonzoli. Posypujemy odrobiną soli, świeżo mielonego czarnego pieprzu i pieprzu cayenne.
3. Formujemy z naleśnika sakiewkę, zostawiając na samej górze otwór, przez który wbijamy jajko. Następnie sakiewki spinamy wykałaczkami i przekładamy do niewielkiej brytfanki wyłożonej papierem do pieczenia.
4. Naleśnikowe sakiewki pieczemy w temperaturze 180 stopni przez. ok. 15minut.
Kiedy nasze jajeczka dochodzą w piekarniku my mamy czas na szybki makijaż lub zaparzenie dobrej kawy:).
5. Sakiewki podajemy z sosem z pieczonej papryki i kaparów, ale równie dobrze będą smakować z sosem jogurtowo-ziołowym lub dipem czosnkowym.

Smacznego !!!!





Śniadanie TYMBARK

środa, 3 lipca 2013

Kotleciki jajeczne z pieczarkowym sosem



Kochani przypominam nieśmiało, iż w sobotę 6 lipca biorę udział w imprezie "Warszawski Smak – TARGI KULINARNE" La Playa. W godzinach 11:00-18:00 będzie można spróbować chlebka bananowego (również wariant dla alergików) oraz pysznego ciasta marchewkowego. A jak Wam zasmakuje to zapraszam do zakupu porcji na wynos. Oczywiście w bardzo rozsądnej cenie. :)
Warszawska La Playa Music Bar
ul. Wybrzeże Helskie 1/5
Warszawa




Po tak zwanych ogłoszeniach parafialnych, przejdźmy do dzisiejszej obiadowej propozycji. Danie w 100% bezmięsne, ale myślę, że powinno zadowolić również miłośników mięsa:).

Kotlety jajeczne są też dobrym pomysłem, jeśli nie mamy aktualnie nic konkretnego w lodówce, a trzeba ugotować obiad. Potrzebujemy niewielu składników, a większość z nich zazwyczaj mamy w domu.

Zatem do dzieła!

Kotlety jajeczne z sosem pieczarkowym

Składniki na kotleciki:
- 10 ugotowanych jajek,
- 2 surowe jajka,
- namoczona w mleku kajzerka,
- cebula cukrowa,
- drobno posiekana natka pietruszki,
- drobno posiekana łyżeczka tymianku,
- sól morska, świeżo mielony pieprz, papryka słodka,
- łyżka bułki tartej.

Dodatkowo:
- bułka tarta do obtoczenia kotletów.

Składniki na sos pieczarkowy:
- 500g oczyszczonych pieczarek,
- 2 średniej wielkości cebule cukrowe,
- ząbek czosnku,
- łyżka posiekanego drobno rozmarynu,
- sól, pieprz do smaku,
- łyżka masła,
- łyżka mąki.

Przygotowanie:
1. Ugotowane i obrane ze skorupki jajka przeciskamy przez praskę do ziemniaków.
2. Dodajemy dwa surowe jajka, namoczoną i odciśniętą z mleka kajzerkę, posiekane zioła, podsmażoną na złoty kolor cebulkę pokrojoną w drobną kostkę oraz przyprawy do smaku. 
3. Masę jajeczną dokładnie wyrabiamy i jeśli jest zbyt luźna dosypujemy bułki tartej.
4. Formujemy zgrabne kotleciki, obtaczamy w bułce tartej i smażymy, najlepiej na oleju rzepakowym, z obydwu stron aż do momentu, kiedy nabiorą ładnego złotego koloru.
5. Oczyszczone pieczarki kroimy w niezbyt dużą kostkę.
6. Na patelni rozpuszczamy łyżkę masła i podsmażamy cebulę aż się zeszkli. Dodajemy pokrojone pieczarki, doprawiamy solą oraz pieprzem. Smażymy ok. 5 minut.
7. Do podsmażonych pieczarek dodajemy posiekany rozmaryn i przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Dolewamy ok. 200ml wody, przykrywamy pokrywką i dusimy ok 15minut.
8. Sos zaprawiamy łyżką mąki jeśli jest zbyt rzadki, jeśli to konieczne doprawiamy do smaku solą morską oraz świeżo mielonym pierzem.
9. Kotleciki podajemy z młodymi ziemniaczkami z koperkiem, z gotowanymi warzywami lub ulubioną surówką.
Kotleciki są też pyszne na zimno podane z sałatką ze świeżego ogórka i rzodkiewki.






Smacznego dnia Kochani!!!

Piknik z dzieckiem, czyli obiad na zimno

czwartek, 25 kwietnia 2013

Sadzone w bułach ...:)



 Ostatnio z przyjaciółką postanowiłyśmy zaskoczyć naszych Panów i zrobić im fajną kolację z wszystkiego co lubią, czyli pszenna buła, jajka, parówki i mały zdrowy akcent od nas pomidory :).
Uważam, że przepis jest genialny w swojej prostocie, a do tego wygląda bardzo efektownie i myślę, że spokojnie nadaje się na eleganckie śniadanie.
Można go modyfikować na różne sposoby, podawać z innymi dodatkami, dzięki czemu za każdym razem osiągniemy zaskakujący efekt.
Lubię gotować dla innych, to fajne uczucie, kiedy razem z przyjaciółmi cieszymy się swoim towarzystwem przy dobrym jedzeniu.
A ten przepis wszystkim bardzo smakował, czego dowodem były puste talerze:).

Zapraszam więc na pyszne sadzone w bułach :).

Składniki:
- dowolna ilość kajzerek,
- 2 średniej wielkości cebule,
- 2 duże pomidory,
- 4 ząbki czosnku,
- 6-8 parówek dobrej jakości,
- ser cheddar,
- jajka, ilość uzależniona od ilości bułek,
- 100 g masła Lurpak,
- sól, pieprz,
- szczypior gruby.




Wykonanie:
Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Ścinamy wierzch bułki i wydrążamy dokładnie środek. Okruszki warto zachować i rozsypać ptaszkom, na pewno będą nam wdzięczne:). Wnętrze bułki dokładnie smarujemy masłem. Cebulę i czosnek kroimy w drobną kostkę i smażymy na rumiany kolor, następnie dodajemy parówki, również pokrojone w kostkę. Wszystko razem smażymy ok. 7 minut. Na końcu dodajemy poszatkowane pomidory. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Zdejmujemy z patelni i posypujemy szczypiorem. Przygotowanym farszem wypełniamy bułeczki. Na wierzch wbijamy jajko, dodajemy kilka cienkich plasterków sera cheddar i posypujemy solą i świeżo mielonym pieprzem. Zapiekamy ok. 15 minut, ale warto bułeczek pilnować i zaglądać do nich często, inaczej jajko może nam się ściąć i efekt nie będzie już tak spektakularny:).






Smacznej Nocy :)

niedziela, 24 marca 2013

Ale jajo !!!


I znowu dłuższa przerwa w dodawaniu nowych postów, ale ostatnie dni były naprawdę intensywne. Wizyta u dentysty jak zwykle rozbiła mnie na milion kawałków, a potem bardzo pracowity okres w pracy.
To zadziwiające jak z wiekiem zmienia się postrzeganie rzeczywistości. Jeszcze kilka lat temu myślałam, że cały świat leży u moich stóp, a dwa kierunki, które studiowałam zapewnią mi możliwość przebierania w ofertach pracy. Dziś, mając dwa licencjaty nawet nie myślę o tym, żeby iść na studia magisterskie. Nagle okazało się, że moja ciężka praca na studiach i dyplomy, które zdobyłam nie mają żadnej wartości, najmniejszego znaczenia na dzisiejszym rynku pracy. Tak naprawdę po półrocznym szukaniu pracy, dostałam w końcu ofertę dzięki znajomemu. Pracuję w miejscu całkowicie nie związanym z żadnym z kierunków studiów, jakie ukończyłam, a mało tego jest to praca, którą co prawda bardzo lubię, niemniej jak pewnie nie jeden z Was, uważam, że moja płaca nie jest proporcjonalna do zadań, które wykonuję.
Jednak staram się zachowywać optymizm i pogodę ducha i wierzę, że moja ścieżka w końcu trafi na wymarzoną drogę kulinarną:)
Po jak zwykle przydługim wstępie wracam do setna dzisiejszego wpisu, czyli kolejny pomysł na Wielkanocne śniadanie.
Proponuję jajko w galarecie podane z sosem tatarskim. Przygotowanie jest banalnie proste. Bazą galarety jak zwykle jest wcześniej przygotowany rosół. Warto pokłonić się nad galaretą, bo cokolwiek by się w niej pysznego nie znajdowało, jeśli ona sama jest bez smaku, wszystkie inne również.

Składniki:
- 2 ugotowane na twardo jajka XL,
- warzywa z rosołu, marchewka, pietruszka, seler,
- kukurydza,
- natka pietruszki, bazylia lub inne ulubione zioła.

Majonez:
- jajko,
- szklanka oliwy,
- łyżka soku z cytryny lub białego octu winnego,
- łyżeczka musztardy,
- szczypta cukru,
- sól, biały pieprz.

Sos tatarski:
- wcześniej przygotowany majonez,
- mała czerwona cebula lub połowa dużej,
- kilka pieczarek marynowanych,
- duży ogórek kwaszony lub dwa mniejsze,
- łyżeczka musztardy,
- pół łyżeczki świeżo startego chrzanu,
- 1/2 łyżeczki soku z cytryny,
- sól, pieprz biały.

Zaczynamy od przygotowania galarety, bo ona zajmuje najwięcej czasu. Najlepiej, abyśmy obieraczką do warzyw stworzyli dość cienkie i długie paseczki marchewki. Gotując rosół pamiętajmy, aby marchewkę dodać pod koniec gotowania, inaczej zwyczajnie się rozgotuje i rozpadnie.
Na dno salaterki układamy kilka listków bazylii, a następnie dość ściśle wykładamy dno i brzegi naczynia ugotowanymi paseczkami marchewki. Na środek układamy ugotowane jajko, a dookoła rozsypujemy kukurydzę i drobno pokrojone pietruszkę i seler. Posypujemy natką pietruszki i wszystko zakrywamy warstwą paseczków marchewki.
W pół litrze gorącego rosołu (2 szklanki) rozpuszczamy 2-3 łyżeczki żelatyny. Kiedy żelatyna całkowicie się rozpuści w rosole, zostawiamy wywar do ostygnięcia. Chłodnym rosołkiem zalewamy salaterki, ważne aby wszystkie składniki były przykryte galaretą.
Gotowe galaretki wstawiamy do lodówki na ok. 3-4 godziny.

Godzinę przed rozpoczęciem przygotowania majonezu, końcówkę blendera wkładamy do lodówki. Powinna być naprawdę dobrze schłodzona.
Do wysokiego naczynia wbijamy jajko, dodajemy cukier, sól i ocet, ubijamy blenderem na pianę. Nie przerywając ubijania stopniowo, po dosłownie kropelce dodajemy oliwę. Kolejną porcję dodajemy dopiero, gdy poprzednia zostanie całkowicie wmieszana. Kiedy majonez zacznie powoli gęstnięć i przybierze konsystencję emulsji, możemy nieco zwiększyć dodawane porcje oliwy. Po zużyciu całej szklanki, majonez jeszcze chwilę ucieramy, do momentu, kiedy stanie się lśniący i gładki. Następnie doprawiamy do smaku białym pieprzem i musztardą, ewentualnie solą. Tak powstały majonez możemy modyfikować na różne sposoby. Jest on bowiem bazą do dalszych eksperymentów. Możemy do niego dodać curry lub kilka ząbków czosnku, możemy też zrobić fantastyczny sos tatarski.
Warto majonez przełożyć do zakręcanego słoika, aby trzymany w lodówce nie przeszedł innymi smakami.

Przygotowanie sosu tatarskiego, mając tak fantastyczny majonez jest już w zasadzie banalnie proste.
Cebulkę, pieczarki i ogórki kroimy w bardzo drobną kostkę. Dodajemy kilka łyżek majonezu, doprawiamy do smaku świeżo startym chrzanem, łyżeczką musztardy, ja użyłam kremskiej, sokiem z cytryny, solą i białym pieprzem.

Gotową galaretę wyjmujemy z salaterek i podajemy na sosie tatarskim lub kroimy w grubsze plastry i polewamy sosem.







Smacznej Niedzieli Kochani !!!

środa, 20 marca 2013

Sałatka jajeczna z rzeżuchą



Święta zbliżają się wielkimi krokami, czas zaplanować świąteczne menu. Złapałam się na tym, iż planuję same potrawy obiadowe, barszcz biały, pieczone mięsa, kiełbasa biała podana na przeróżne sposoby, a w ogóle nie pomyślałam o świątecznym śniadaniu. Zaczęłam więc zastanawiać się czym uatrakcyjnić świąteczny poranny posiłek. Od razu na myśl przychodzą jajka, no bo cóż by innego:) na Wielkanoc.
Święta Wielkanocne to chyba moje ulubione święta, wszystko powoli budzi się do życia, wiosnę czuć już w powietrzu, pojawiają się żonkile, tulipany i moja ukochana, aromatyczna rzeżucha.
W tym roku zasadziłam nawet swoją, faktycznie uprawa nie jest szczególnie skomplikowana, nie mniej warto zadbać o spory dopływ światła. Moja miała chyba za mało słońca i urosła nieco rachityczna. Chociaż smakowała wyśmienicie i stała się dodatkiem do mojej wielkanocnej potrawy:)

Sałatka jajeczna z rzeżuchą, prosta, nieskomplikowana, a jaka pyszna.

Składniki: 
- 6 ugotowanych na twardo jajek,
- 2 ogórki kwaszone,
- 1/2 pokrojonej w drobną kostkę czerwonej cebuli,
- drobny szczypiorek,
- garść rzeżuchy,
- łyżka majonezu,
- łyżka śmietany sałatkowej lub jogurtu,
- sól, pieprz.

Przygotowanie:
Ugotowane jajka kroimy w grubszą kostkę. Dodajemy pokrojone ogórki, drobno poszatkowaną cebulkę oraz posiekane zioła.

 

Majonez i śmietanę łączymy z pozostałymi składnikami, doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Sałatka świetnie się również sprawdza jako pasta na kanapki.
Prostota i minimalizm składników czasem sprawdzają się najlepiej :)




Smacznego Dnia Kochani, a przy okazji solidaryzuję się dziś z wszystkimi, którzy cierpią z powodu bólu zęba.