Moje Kulinarne Rozterki

niedziela, 24 lutego 2013

Bo najważniejsza w życu jest pasja ...


To niesamowite jak muzyka jest wstanie oddziaływać na nasze zmysły. Jak melodia wywołuje uśmiech na naszej twarzy, kilka dźwięków sprawia, że ciekną nam łzy, jak barwa głosu czasem doprowadza nas do irytacji czy podenerwowania. Tyle emocji za sprawą trzech, czterech minut. Uwielbiam gotować, słuchając przy tym muzyki. Zdecydowanie wtedy jest mój czas, ogarnia mnie niczym niezmącony spokój. Nie ma chyba nic piękniejszego niż możliwość oddawania się swojej pasji bez reszty. Wspominałam zresztą już w którymś z postów, że gotowanie dla mnie jest nie tylko elementem dnia, kiedy trzeba przygotować posiłek. To coś więcej...To pewien rytuał, od samych zakupów, przebierania w produktach, szukania tych najlepszych, przez planowanie całego przepisu, łączeniu w myślach poszczególnych składników, aż wreszcie po samo gotowanie, krojenie, smażenie, pieczenie, próbowanie...Zwieńczeniem tego rytuału jest wspólny posiłek z mężem, z rodziną czy przyjaciółmi. Fantastyczne chwile, podczas których ludzie śmieją się, cieszą dobrym jedzeniem, są szczęśliwi. Może dlatego właśnie tak bardzo kocham przyrządzanie potraw. Bo tak samo jak muzyka wywołuje we mnie milion emocji, zarówno tych dobrych, jak i złych, ale nawet i z nich czerpię jak najwięcej się da, bowiem złe doświadczenia pozwalają nam na większą samoświadomość. Uczą nas wyciągać wnioski, nie popełniać wciąż tych samych błędów.

Kochani a o to ostatni jadłospis w ramach akcji jadłospis II, ale na pewno nie ostatni na moim blogu:)

Śniadanie:
Typowo męskie śniadanie, przygotowane z myślą o moim kochanym mężu, ale z nutką kobiecego rozsądku:)
Jajka na miękko, smażony mocno wędzony boczek, grzanki i lekka sałatka.





Obiad:
Piersi kurczaka w panierce z sezamu i panierce z pestek dyni, ziemniaki pieczone z rozmarynem i czosnkiem oraz surówka z kapusty kwaszonej, marchewki, jabłka i cebuli.






Deser:
Tak mi się strasznie od wczoraj chciało coś słodkiego, że postanowiłam zrobić oszukany sernik:)
Serniczek na zimno z serków homogenizowanych waniliowych light, galaretek, ananasa i herbatników.







Kolacja:
Brązowy ryż a'la risotto z cebulą, papryką, pieczarkami, jarmużem i mozzarellą.



Kochani życzę Wam smacznego poniedziałku, a tymczasem dobranoc:)

3 komentarze: