Moje Kulinarne Rozterki

wtorek, 26 lutego 2013

Parapetówka i inne okoliczności łagodzące :)

Uwielbiam organizować imprezy, od spotkań z przyjaciółmi po wielkie uroczystości. Każdemu takiemu wydarzeniu towarzyszą ogromna ekscytacja i pozytywne zdenerwowanie. Zawsze wszystko szczegółowo planuję, listę zakupów, przygotowywane menu, wystrój stołu i mieszkania. Dla niektórych organizowanie imprezy kojarzy się z wielogodzinnym staniem przy garach i przerażającym odliczaniem czasu przed nieuchronnym przyjściem gości. Nie należę do zbyt uporządkowanych osób, więc nie powiem, że to kwestia dobrze zorganizowanego czasu. Jednak nauczyłam się dostosowywać okres przygotowań do rodzaju imprezy. Oczywiście ktoś kto nie lubi gotować może poszukać pomocy w internecie,  znajdzie tam na pewno mnóstwo ciekawych, prostych przepisów, pomysły na motywy przewodnie imprezy czy sposoby jak rozruszać i rozbawić naszych gości. Można też skorzystać z pomocy cateringu, czym nie ukrywam zawsze bardzo chciałam się zajmować. To byłoby moje spełnienie marzeń. Móc połączyć swoją największą pasję z możliwością zarobienia własnych pieniążków. Nigdy nie marzyła mi się wielka restauracja z eleganckim jedzeniem, bo kogo w dzisiejszych czasach stać na taki luksus:) Chciałabym mieć swój catering z domowymi pysznymi obiadami, zimnymi i ciepłymi przekąskami na imprezy. Od wielu osób słyszałam, że na moich przyjęciach zawsze wszystko jest pyszne i starannie przygotowane. Znajomi wciąż powtarzają, że powinnam coś z tym zrobić, założyć swój catering. Ale prawda jest taka, że bez własnych środków niewiele można zdziałać. Dlatego na razie organizuję święta, imprezy urodzinowe i inne okoliczności dla moich przyjaciół i rodziny. Jakiś czas temu oblewaliśmy z mężem nasze mieszkanie, w związku z czym zaprosiłam przyjaciół na parapetówkę. Zdjęcia niestety nie są najlepszej jakości, gdyż robiłam je jeszcze starym telefonem. Na parapetówce jak powszechnie wiadomo powinny królować przekąski, które łatwo sięgnąć w tłumie gości. Ja postawiłam na sałatki i w większości na przekąski na tzw. jeden kęs.Pomyślałam, że fajnym pomysłem będzie również wiejski kącik. Pamiętam na moim weselu, stół wiejski cieszył się największym powodzeniem. Dlatego pomyślałam sobie, że na imprezie też powinien zdać egzamin. Nie myliłam się:)






Nie stawiałam na tej imprezie na elementy dekoracyjne czy na szyk i elegancję prezentowanego jedzenia. To parapetówka. Liczy się prostota i dobra zabawa. Inna sprawa, że to były nasze pierwsze dni w nowym mieszkaniu, w związku z tym zebranie określonej liczby widelców okazało się wyzwaniem nie do pokonania:)

Wiejski kącik składał się z domowego smalczyku mojej mamy, gotowanego w przyprawach boczku, pasztetu, dobrej, wędzonej kiełbasy, salcesonu czosnkowego i kaszanki. Jako obowiązkowe dodatki zagościły ogórki kwaszone, chlebek razowy, ćwikła i chrzanik.

Na stole możecie zobaczyć:
Sałatkę a'la gyros, która stała się szczególnie popularna w internecie.
Sałatkę z makaroników z zupek chińskich - tak dokładnie, z tych zupek chińskich:) ku mojemu zaskoczeniu była naprawdę smaczna:).
Mini kotleciki mielone z czterema sosami: czosnkowym, curry, ostrym pomidorowym i jogurtowym.
Jajka faszerowane zapiekane po staropolsku.
Taca serów, rożnego rodzaju brie i camembert, pleśniowy lazur, śmietankowy w posypce z papryki, całość udekorowana winogronami, oliwkami i korniszonami z chilli.
Pasta serowo-czosnkowa, genialnie smakuje z krakersami lub bagietką.
Mini babeczki z pastą jajeczną, pastą z tuńczyka oraz z pastą łososiową, przystrojone warzywami i natką pietruszki.
Parówki zapiekane z serem w cieście francuski, pyszne zarówno na ciepło, jak i na zimno. Polecam również z sosami.
Koreczki z sera żółtego, wędliny, warzyw i właściwie z wszystkiego co mamy w lodówce.

Kochani gdybyście byli zainteresowani przepisem na którąś z przekąsek, piszcie na

http://www.facebook.com/pages/Moje-kulinarne-rozterki/441134332621195

lub dodajcie komentarz pod postem.

Tymczasem Smacznego Popołudnia :)

5 komentarzy:

  1. wszystko pięknie podane:) pycha:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś zrobiłam imprezę tylko z wiejskim jedzeniem i sprawdziło się w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może dlatego, że na co dzień staramy się jednak unikać smalcu, boczku czy salcesonu, nie są wskazane dla naszego zdrowia, nie wspominając o sylwetce, niemniej większość bardzo lubi takie smaki, a impreza to taki czas, kiedy wiele rzeczy uchodzi nam bezkarnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała inspiracja 😊 W są raz dla mnie i moich znajomych. Bardzo, bardzo dziękuję. Uwielbiam takie gotowe pomysły 🍴

    OdpowiedzUsuń